Google oraz Epic Games podjęły decyzję o wycofaniu się ze wspólnego porozumienia ugodowego. Krok ten nastąpił po tym, jak stało się jasne, że sąd nie wyrazi zgody na proponowane warunki. W rezultacie Google jest teraz prawnie zobowiązane do przestrzegania stałego nakazu sądowego z października 2024 roku, który wymusza na firmie otwarcie systemu Android na alternatywne sklepy z aplikacjami.
Koniec sporu i otwarcie na konkurencję
W oficjalnym dokumencie sądowym Google poinformowało, że planuje rozpocząć wsparcie dla zewnętrznych sklepów z aplikacjami już 22 lipca. Firma zdecydowała się na ten krok, aby uniknąć długotrwałego procesu sądowego, który wprowadzałby niepewność w całym ekosystemie Androida. W oświadczeniu przesłanym serwisowi The Verge przedstawiciele Google podkreślili swoje stanowisko:
Zgodziliśmy się z Epic na wycofanie naszego wniosku o zmianę nakazu sądowego, zamiast przedłużać proces, który tworzy niepewność dla ekosystemu. Pozwala nam to skupić się na realizacji naszej niedawno ogłoszonej ewolucji modelu biznesowego, aby zapewnić większy wybór w sklepie z aplikacjami, niższe ceny oraz więcej możliwości dla programistów i użytkowników.
Spór między Epic Games a Google był pokłosiem szerszej batalii prawnej, którą producent gry Fortnite toczył również z Apple. O ile jednak w przypadku Apple sąd w dużej mierze przyznał rację producentowi iPhone’ów, o tyle w starciu z Google ława przysięgłych uznała, że gigant z Mountain View nadużywał swojej pozycji rynkowej, prowadząc monopolistyczny sklep i pobierając od deweloperów zawyżone prowizje.
Jak będą działać alternatywne sklepy?
Zgodnie z nowymi wytycznymi, użytkownicy w Stanach Zjednoczonych zyskają dostęp do alternatywnych platform dystrybucji oprogramowania już w przyszłym tygodniu. Zewnętrzne sklepy będą mogły oferować katalog aplikacji dostępny w Google Play, a sam proces ich instalacji będzie odbywał się bezpośrednio przez oficjalny sklep Google. Firma wprowadziła jednak określone zasady dla podmiotów chcących konkurować na jej platformie:
Warto zaznaczyć, że niezależnie od nakazu sądowego dotyczącego sklepów, Google kontynuuje proces obniżania prowizji oraz wdrażania alternatywnych metod płatności w swoich usługach.
Szerszy kontekst rynkowy
Choć nakaz sądowy dotyczy bezpośrednio Google, sytuacja ta jest uważnie obserwowana przez Apple. Firma z Cupertino od dawna odpiera zarzuty dotyczące zamkniętego charakteru swojego systemu iOS, argumentując, że wymuszanie wsparcia dla zewnętrznych sklepów i sideloadingu osłabia prywatność oraz bezpieczeństwo użytkowników. W Unii Europejskiej Apple zostało już zmuszone do ustępstw przez Akt o rynkach cyfrowych (DMA).
Mimo że Apple wygrało większość sporów z Epic Games, sprawa wciąż nie jest ostatecznie zamknięta. Po tym, jak sąd nakazał firmie umożliwienie twórcom aplikacji kierowania użytkowników do zewnętrznych systemów płatności, a późniejsze problemy z wdrożeniem tych zmian doprowadziły do oskarżeń o lekceważenie sądu, sprawa trafiła do Sądu Najwyższego. Rozprawa w tej kwestii zaplanowana jest na przełom 2026 i 2027 roku.

