Koniec ery 2G w USA
T-Mobile był ostatnim z trzech największych amerykańskich operatorów, który utrzymywał infrastrukturę 2G. Firma zdecydowała się na ten krok znacznie później niż konkurencja, głównie ze względu na potrzeby klientów korzystających ze starszych rozwiązań oraz użytkowników zagranicznych, którzy w ramach roamingu międzynarodowego polegali na sieci 2G przy wykonywaniu połączeń głosowych. Operator prowadził szeroko zakrojone działania informacyjne, współpracując z partnerami na całym świecie, aby przygotować użytkowników na nadchodzące zmiany i umożliwić im płynne przejście na nowsze standardy.
Proces wygaszania starszych technologii w USA przebiegał etapami:
Wpływ na urządzenia i użytkowników
Wyłączenie sieci 2G oznacza, że wiele urządzeń, które nie obsługują nowszych standardów, przestaje być użytecznych w kontekście łączności bezprzewodowej. Problem ten dotyczy nie tylko telefonów komórkowych, ale także szerokiego spektrum technologii IoT (Internetu Rzeczy), takich jak:
W przypadku pierwszego modelu iPhone’a, sytuacja jest symboliczna. Choć technicznie urządzenie straciło pełną funkcjonalność sieciową już w 2017 roku, gdy AT&T wyłączyło swoje 2G, to właśnie decyzja T-Mobile definitywnie zamyka drogę dla wszelkich obejść pozwalających na korzystanie z tych telefonów w sieciach komórkowych. Warto również zaznaczyć, że poza wyłączeniem 2G i 3G, operatorzy zrezygnowali także z obsługi wczesnych modeli iPhone’ów korzystających z technologii LTE, które nie wspierały standardu VoLTE (Voice over LTE).