Nadchodząca premiera serii iPhone 18 może wiązać się z poważnymi problemami dostępności urządzeń. Analitycy rynku półprzewodników ostrzegają, że modele iPhone 18 Pro, iPhone 18 Pro Max oraz długo wyczekiwany składany iPhone Ultra mogą szybko zniknąć z półek sklepowych, co przełoży się na długi czas oczekiwania na realizację zamówień już w fazie przedsprzedaży.
Wąskie gardło w produkcji procesorów
Główną przyczyną potencjalnych niedoborów są trudności w pozyskaniu odpowiedniej ilości pamięci DRAM. Nowe procesory A20 Pro, wytwarzane w zaawansowanym procesie technologicznym 2 nm przez firmę TSMC, wykorzystują architekturę Wafer-Level Multi-Chip Module. W tym rozwiązaniu procesor oraz pamięć operacyjna są integrowane na poziomie wafla krzemowego już na wczesnym etapie produkcji. Oznacza to, że TSMC musi dysponować pamięcią DRAM w momencie montażu procesora, co uniemożliwia późniejsze dołożenie komponentów.
Obecnie w magazynach TSMC zalegają niekompletne procesory o wartości około 1 miliarda dolarów (ponad 3,9 miliarda złotych), które czekają na dostawy pamięci. Ten przestój wpływa bezpośrednio na tempo montażu płyt głównych oraz finalny proces składania urządzeń w fabrykach takich jak Foxconn. Sytuacja jest o tyle trudna, że producenci pamięci DRAM od miesięcy priorytetyzują dostawy dla centrów danych obsługujących sztuczną inteligencję, gdzie marże są znacznie wyższe niż w przypadku elektroniki użytkowej.
Wyzwania dla składanego iPhone’a
Największe ograniczenia podażowe mogą dotyczyć modelu iPhone Ultra. Oprócz problemów z dostępnością pamięci, urządzenie to charakteryzuje się niezwykle skomplikowaną konstrukcją, co już wcześniej budziło obawy analityków dotyczące wydajności linii produkcyjnych. Choć pojawiają się sprzeczne doniesienia co do daty premiery – niektórzy sugerują debiut w październiku lub listopadzie, podczas gdy inni wskazują na wrześniowy termin – pewne jest, że cena urządzenia będzie wysoka. Szacuje się, że koszt zakupu iPhone’a Ultra może sięgnąć nawet 2500 dolarów, czyli około 9800 złotych.
Wzrost cen i brak tańszych alternatyw
Klienci muszą przygotować się na podwyżki cen również w przypadku standardowych modeli Pro. Analitycy przewidują, że iPhone 18 Pro oraz 18 Pro Max mogą być droższe o około 300 dolarów (ok. 1180 złotych) w porównaniu do poprzedników, co wynika bezpośrednio z wyższych kosztów zakupu pamięci RAM. Sytuację na rynku zaostrza fakt, że w tym roku Apple nie planuje wprowadzenia do oferty tańszego, podstawowego modelu iPhone 18 – jego premiera została przesunięta na początek 2027 roku.
Biorąc pod uwagę, że w ubiegłym roku zapasy modeli iPhone 17 Pro wyczerpały się już w trakcie przedsprzedaży, a czas oczekiwania na dostawę wydłużył się do października, tegoroczna sytuacja może być jeszcze bardziej wymagająca. Dla osób planujących zakup nowego smartfona w dniu premiery, najbezpieczniejszym rozwiązaniem pozostaje złożenie zamówienia w momencie uruchomienia przedsprzedaży.