Amerykańskie Narodowe Instytuty Zdrowia (NIH), największa publiczna instytucja finansująca badania biomedyczne, ogłosiły plan gruntownej reformy sposobu oceniania i wyłaniania projektów badawczych. Zmiana ta kończy trwającą pięć dekad praktykę informowania naukowców o precyzyjnych wynikach punktowych, przyznawanych ich wnioskom przez recenzentów.
Nowy system kategoryzacji wniosków
Zgodnie z propozycją, zamiast szczegółowej punktacji, wnioski będą przypisywane do jednej z trzech szerokich kategorii jakościowych. Ma to na celu odejście od pozornej precyzji obecnego systemu na rzecz większej elastyczności w podejmowaniu decyzji finansowych. Nowe kategorie prezentują się następująco:
Instytuty wchodzące w skład NIH będą zachęcane do uwzględniania szerszego kontekstu przy wyborze projektów. Oprócz opinii recenzentów, pod uwagę brane mają być priorytety zdrowotne oraz ogólny portfel badawczy danej jednostki. Dyrektorzy instytutów, wspierani przez rady doradcze złożone z zewnętrznych naukowców, zachowają ostateczne prawo głosu w procesie przyznawania funduszy.
Kontrowersje wokół przejrzystości i polityki
Reforma budzi mieszane uczucia w środowisku naukowym. Zwolennicy zmian argumentują, że obecny system punktowy tworzy fałszywe poczucie dokładności, ponieważ wynik końcowy jest zazwyczaj średnią opinii zaledwie trzech recenzentów. Badania wskazują, że w przypadku najlepszych wniosków różnice w punktacji często stają się arbitralne, a projekty z czołówki rankingu wykazują zbliżony potencjał naukowy.
Gdy dochodzimy do górnej ćwiartki wniosków, kryteria używane do ich szeregowania stają się znacznie bardziej arbitralne, ponieważ wszystkie te projekty mają dużą wartość merytoryczną.
Z drugiej strony, krytycy obawiają się, że utrata wglądu w szczegółowe oceny może ułatwić ingerencję polityczną w proces przyznawania grantów. W obliczu rosnącego wpływu nominatów politycznych na decyzje federalne, naukowcy ostrzegają, że brak transparentności utrudni wykrywanie sytuacji, w których projekty są odrzucane na rzecz tych, które lepiej wpisują się w agendę polityczną administracji. Jenna Norton, urzędniczka NIH, zauważa, że jeśli badacze nie będą znali swoich wyników, trudniej będzie im podnieść alarm w przypadku niesprawiedliwego odrzucenia wniosku.
W poszukiwaniu innowacji
Michael Lauer, który przez dekadę zarządzał programem badań zewnętrznych NIH, podkreśla, że propozycja ma swoje uzasadnienie merytoryczne. Istnieją dowody na to, że tradycyjny system recenzji bywa niechętny nowatorskim pomysłom. Traktowanie wniosków z górnego kwartyla w sposób zbliżony może zachęcić agencję do finansowania bardziej ryzykownych i innowacyjnych badań.
Niektórzy eksperci, jak Ferric Fang z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, sugerują, że lepszym rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie systemu losowania grantów wśród wniosków, które przekroczyły określony próg jakościowy. Metoda ta zyskuje na popularności w Europie jako sposób na wyeliminowanie subiektywizmu w ocenie projektów o wysokim, ale trudnym do porównania poziomie merytorycznym.
