Francuski startup Tornyol opracował miniaturowego, autonomicznego drona, którego celem jest walka z jednym z najbardziej uciążliwych i niebezpiecznych owadów na świecie – komarem. Urządzenie o wadze zaledwie 40 gramów, czyli zbliżonej do piłeczki golfowej, wykorzystuje zaawansowaną technologię ultradźwiękową, aby namierzać i eliminować szkodniki w wyznaczonym obszarze.
Technologia polowania na owady
Działanie drona przypomina mechanizmy stosowane przez nietoperze. Zamiast polegać wyłącznie na kamerach, które wymagają dużej mocy obliczeniowej i zwiększają wagę urządzenia, inżynierowie z Tornyol postawili na system LeSonar2. Wykorzystuje on 380 mikrofonów pochodzących ze smartfonów oraz czujniki parkowania, które emitują impulsy ultradźwiękowe. Dzięki analizie echa, dron jest w stanie zidentyfikować owada na podstawie unikalnej częstotliwości uderzeń jego skrzydeł.
System został wytrenowany tak, aby odróżniać komary od innych owadów, takich jak pszczoły czy motyle, co ma zapobiegać przypadkowemu eliminowaniu pożytecznych gatunków. Gdy dron namierzy cel, wykonuje szybki manewr, uderzając w owada i niszcząc go za pomocą swoich wirników. Choć metoda ta może wydawać się surowa, twórcy podkreślają jej skuteczność. Niedawno założyciel firmy, Alex Toussaint, zaprezentował nagranie, na którym dron z powodzeniem eliminuje ćmę w locie, co stanowi ważny krok w kierunku pełnej autonomii urządzenia.
Skala operacyjna i wyzwania
Docelowo jeden dron ma być w stanie patrolować obszar o powierzchni do pięciu akrów (około 2 hektarów). Urządzenie pracuje w cyklach: po trzech minutach lotu i skanowania terenu, dron automatycznie wraca do stacji bazowej w celu naładowania akumulatora, co zajmuje około 30 minut.
Obecnie firma oferuje dwie opcje zakupu urządzenia:
Mimo innowacyjności, projekt stoi przed wyzwaniami technicznymi. Krótki czas pracy na baterii oraz konieczność częstego ładowania sprawiają, że w przerwach między lotami komary mogą powracać na dany teren. Ponadto, intensywne wykorzystywanie wirników do fizycznej eliminacji owadów może prowadzić do szybszego zużycia komponentów drona.
Więcej niż tylko walka z uciążliwością
Tornyol stawia sobie ambitny cel, określony na stronie internetowej jako całkowita eliminacja komarów. Firma planuje wykorzystać dane zbierane przez drony do tworzenia szczegółowych map miejsc lęgowych oraz tras przemieszczania się owadów. Analiza tych informacji ma pozwolić na precyzyjne uderzenie w populację komarów w miejscach zamieszkanych przez ludzi.
Jest to istotne z punktu widzenia zdrowia publicznego. Komary są uznawane za jedne z najgroźniejszych stworzeń dla człowieka, przenosząc choroby, które każdego roku prowadzą do setek tysięcy zgonów. Według danych CDC z 2023 roku, sama malaria rozprzestrzeniana przez te owady była przyczyną śmierci blisko 600 tysięcy osób w 83 krajach. W obliczu ocieplającego się klimatu i wydłużających się okresów letnich, walka z tymi wektorami chorób staje się priorytetem, a autonomiczne drony mogą stać się nowym, skutecznym narzędziem w tym globalnym wyzwaniu.

