Kulisy wycieku i charakter organizacji
Informacje o istnieniu katalogu członków w kodzie strony internetowej zostały po raz pierwszy ujawnione przez aktywistkę znaną jako maia arson crimew, która otrzymała anonimowe zgłoszenie. Dane te zostały niezależnie zweryfikowane. Wśród ujawnionych materiałów znajduje się lista rejestracyjna na zjazd zaplanowany na sierpień 2026 roku w pobliżu Dublina, obejmująca 222 osoby. Uczestnicy, w tym wysocy rangą urzędnicy państwowi, nie korzystali z oficjalnych adresów rządowych, co pozwalało im unikać przepisów dotyczących jawności informacji publicznej.
Dialog często porównuje się do Grupy Bilderberg – to miejsce, gdzie przedstawiciele władzy spotykają się z liderami sektora technologicznego w atmosferze całkowitej dyskrecji. Koszt uczestnictwa w takich wydarzeniach jest znaczny; według wcześniejszych doniesień opłata rejestracyjna przekracza 16 tysięcy dolarów (ponad 60 tysięcy złotych).
Kto należy do elitarnego kręgu?
Analiza wyciekłych dokumentów ukazuje niezwykłą koncentrację władzy. Na liście znaleźli się m.in.:
Agenda spotkań i wizja przyszłości
Program zjazdów Dialogu łączy typowe tematy konferencyjne z zagadnieniami o znacznie bardziej kontrowersyjnym charakterze. Wśród sesji zaplanowanych na 2026 rok znalazły się panele dotyczące m.in. nawigacji w obliczu III wojny światowej, technologii pola walki, powrotu do energetyki jądrowej, a także dyskusje o budowaniu kultów czy życiu seksualnym uczestników.
Societal degeneration will continue to accelerate.
Członków stowarzyszenia łączy wspólna obsesja na punkcie sztucznej inteligencji, długowieczności oraz przewidywania przyszłości. W formularzach rejestracyjnych uczestnicy zgodnie wskazywali, że AI w ciągu najbliższych lat całkowicie przekształci rynek pracy, edukację oraz systemy wierzeń. Niektórzy z nich przewidują masowe bezrobocie, powrót do programów rządowych, a nawet religijne odrodzenie wywołane technologicznym chaosem.
Prywatność i matchmaking
Organizacja prowadzi również własną platformę randkową, która ma łączyć „wyjątkowe jednostki”. Uczestnicy byli pytani o to, czy szukają miłości, a także o swoje poglądy polityczne – przy czym Dialog zapewniał, że te ostatnie nigdy nie zostaną udostępnione innym członkom. Mimo tych zapewnień, dane te, wraz z tokenami dostępowymi do kont, znalazły się w wyciekłej bazie danych przechowywanej w serwisie Airtable.
Mimo że organizacja kładzie duży nacisk na dyskrecję i unikanie „sygnalizowania statusu” podczas spotkań, jej własna infrastruktura cyfrowa okazała się skrajnie nieodporna na ataki. Strona internetowa, która miała być niedostępna dla osób postronnych, nie posiadała odpowiednich zabezpieczeń, co pozwoliło na łatwe wyciągnięcie wrażliwych informacji z kodu źródłowego witryny.

