Apple prowadzi zaawansowane rozmowy z wydawcami prasy, których celem jest uzyskanie dostępu do aktualnych treści informacyjnych na potrzeby rozwijanego systemu sztucznej inteligencji Siri. Jak donosi The Wall Street Journal, gigant z Cupertino dąży do zawarcia wieloletnich umów, które wprowadziłyby nowy model współpracy między twórcami treści a firmami technologicznymi.
Nowy model finansowania treści
Propozycja Apple wyróżnia się na tle standardowych praktyk rynkowych. Podczas gdy większość firm zajmujących się sztuczną inteligencją oferuje wydawcom stałe, ryczałtowe opłaty za dostęp do baz danych, Apple planuje wprowadzić system płatności oparty na faktycznym wykorzystaniu materiałów. Oznacza to, że wydawcy otrzymywaliby wynagrodzenie za każdym razem, gdy ich artykuły zostaną użyte przez system AI do udzielenia odpowiedzi użytkownikowi.
Skala finansowa tego przedsięwzięcia jest znacząca. Według dostępnych informacji, Apple przeznaczyło na ten cel budżet liczony w dziewięciocyfrowych kwotach, co w przeliczeniu na polską walutę oznacza inwestycję rzędu setek milionów złotych. Warto przypomnieć, że firma posiada już doświadczenie w negocjacjach z mediami, m.in. poprzez usługę Apple News+, która funkcjonuje od 2019 roku. Współpraca ta nie zawsze jednak przebiegała bezkonfliktowo – część wydawców zdecydowała się na zakończenie partnerstwa, wyrażając niezadowolenie z warunków finansowych oraz sposobu prezentacji treści.
Wyzwanie: Precyzja informacji
Dążenie do pozyskania wiarygodnych źródeł danych jest bezpośrednio związane z nadchodzącą premierą nowej wersji Siri, która ma zadebiutować jesienią wraz z systemami iOS 27, iPadOS 27 oraz macOS 27. Nowa odsłona asystenta stanowi ogromny skok technologiczny względem poprzednich wersji, a Apple kładzie szczególny nacisk na eliminację błędów merytorycznych.
Firma wyciągnęła wnioski z problemów, które pojawiły się przy okazji wdrażania funkcji podsumowań powiadomień w systemie iOS 18. Wówczas mechanizmy Apple Intelligence generowały nieprawdziwe nagłówki, wprowadzając użytkowników w błąd. Incydent ten był na tyle poważny, że Apple zdecydowało się na wycofanie funkcji podsumowań wiadomości na ponad rok, aby dopracować algorytmy i zapewnić wyższy poziom rzetelności generowanych treści.