Technologia G-VR opierała się na wykorzystaniu szklanego podłoża dla matryc micro-OLED, co stanowiło tańszą alternatywę dla zaawansowanych wyświetlaczy OLEDoS opartych na krzemie, stosowanych w obecnym modelu Vision Pro. Parametry techniczne projektowanych ekranów zakładały zagęszczenie pikseli na poziomie 1600–1700 PPI. Jest to wartość o połowę niższa niż w przypadku standardowych gogli Apple, gdzie wskaźnik ten wynosi 3386 PPI. Choć pierwotne plany zakładały rozpoczęcie masowej produkcji po 2028 roku, obecna strategia firmy uległa znaczącej zmianie.
Głównym powodem porzucenia projektu jest przesunięcie priorytetów Apple w stronę inteligentnych okularów. Firma zdecydowała się przekierować zasoby inżynieryjne z segmentu zaawansowanych gogli na rozwój urządzeń typu smart glasses, które mają stanowić bezpośrednią konkurencję dla popularnych okularów Meta Ray-Ban. Zmiana ta wpisuje się w szerszy trend rynkowy, w którym producenci coraz częściej poszukują rozwiązań mniej inwazyjnych i bardziej codziennych niż rozbudowane zestawy rzeczywistości mieszanej. Warto zaznaczyć, że mimo wygaszenia projektu G-VR, Samsung nie rezygnuje z technologii OLEDoS i kontynuuje prace nad własnymi rozwiązaniami dla urządzeń typu mixed-reality.
Wycofanie się z prac nad tańszymi goglami potwierdza wcześniejsze doniesienia analityków, w tym Marka Gurmana z Bloomberga, który już w maju 2026 roku informował o całkowitym anulowaniu projektu budżetowego urządzenia, określanego nieoficjalnie jako Vision Air. Apple nie wycofuje się jednak całkowicie z rynku gogli, choć ewentualna premiera kolejnego urządzenia tego typu nie jest spodziewana wcześniej niż za dwa lata. Większość specjalistów zajmujących się technologiami rzeczywistości mieszanej została oddelegowana do prac nad inteligentnymi okularami, których debiut rynkowy przewidywany jest na 2027 rok.
Obecnie oferta Apple w tym segmencie pozostaje skupiona na modelu Vision Pro, który w październiku 2025 roku doczekał się odświeżenia w postaci procesora M5. Warto zauważyć, że w ubiegłym miesiącu firma podniosła cenę bazową urządzenia z 3499 dolarów do 3699 dolarów, co w przeliczeniu daje kwotę rzędu 14 500 złotych. Decyzja ta jest częścią szerszej polityki cenowej Apple, obejmującej korekty kosztów wielu produktów w portfolio firmy.

