Prywatna grupa Dialog, współzałożona przez Petera Thiela, stała się źródłem poważnego wycieku danych, który objął informacje dotyczące wysokich rangą urzędników amerykańskich służb bezpieczeństwa. Wśród osób, których prywatne dane zostały ujawnione, znajdują się przedstawiciel wywiadu z Rady Bezpieczeństwa Narodowego (NSC) oraz oficer wywiadu wojskowego pełniący służbę czynną w jednostce operacji specjalnych. Sprawą zainteresował się już Pentagon, który prowadzi obecnie analizę zaistniałej sytuacji.
Informacje o pracownikach wywiadu i wojska są niezwykle cenne dla obcych służb wywiadowczych. Pozwalają one na identyfikację, śledzenie oraz próby werbunku amerykańskich funkcjonariuszy zarówno w kraju, jak i za granicą. W przypadku żołnierzy jednostek specjalnych, ujawnienie ich tożsamości może wiązać się z bezpośrednim zagrożeniem operacyjnym.
Przyczyny i skala incydentu
Choć przedstawiciele Dialog określili incydent mianem cyberataku, analiza techniczna wskazuje, że przyczyną wycieku była błędna konfiguracja strony internetowej grupy. Każdy użytkownik mógł założyć konto, używając dowolnego adresu e-mail, a następnie uzyskać dostęp do plików poprzez prosty interfejs aplikacji. O luce poinformowała szwajcarska DJ-ka i badaczka cyberbezpieczeństwa, znana jako maia arson crimew.
Wyciek dotyczył 222 osób zarejestrowanych na sierpniowy zjazd grupy w Irlandii. Wśród ujawnionych danych znalazły się nie tylko dane osobowe, ale także tokeny logowania. Baza zawierała szczegółowe dossier, które obejmowały:
Poufność i konsekwencje dla urzędników
Wśród poszkodowanych znajduje się urzędnik NSC, który doradza prezydentowi Donaldowi Trumpowi oraz doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego w kwestiach programów wywiadowczych. Jego akta zawierały m.in. osobiste przewidywania dotyczące przyszłości szpiegostwa oraz rekomendacje literackie. Podobny zakres danych ujawniono w przypadku oficera wywiadu wojskowego, który został nominowany do grupy przez innego wojskowego z dowództwa głównego.
Prawnik specjalizujący się w prawie bezpieczeństwa narodowego, Bradley Moss, zauważa, że identyfikacja członków jednostek specjalnych może wiązać się z ujawnieniem informacji niejawnych. Choć istnieją przepisy chroniące tożsamość agentów wywiadu, ich interpretacja jest wąska i nie zawsze obejmuje wszystkich oficerów operacyjnych.
W bazie danych znajdowały się również informacje o ponad 20 innych obecnych i byłych urzędnikach wojskowych oraz wywiadowczych, w tym emerytowanym generale amerykańskim oraz wysokim rangą oficerze odpowiedzialnym za bezpieczeństwo w Izraelu i na terytoriach palestyńskich. W niektórych przypadkach wyciek objął także dane członków rodzin, którzy zostali wskazani jako kontakty alarmowe.
Reakcja Dialog
Prawnicy reprezentujący Dialog wystosowali pismo, w którym określili dane jako skradzione i zażądali ich zwrotu, jednak odmówili odpowiedzi na pytania dotyczące zabezpieczeń serwisu. Warto zauważyć, że wewnątrz grupy gromadzono bardzo zróżnicowane informacje – od prognoz dotyczących terroryzmu wymierzonego w centra danych AI, po prywatne anegdoty uczestników, takie jak posiadanie przez jednego z byłych dyrektorów Pentagonu pozłacanego karabinka AK-47 należącego niegdyś do Saddama Husajna.

