Nietypowy skład chemiczny a mechanizm zagłady
Odkrycie to rzuca nowe światło na przyczyny globalnego kryzysu klimatycznego, który nastąpił po uderzeniu. Dotychczasowe teorie często wskazywały na siarkę zawartą w meteorycie jako główny czynnik wywołujący gwałtowne ochłodzenie planety. Nowe badania sugerują jednak, że rola tego pierwiastka mogła być przeceniana.
Węglowe chondryty klasy Ornans zdecydowanie różnią się od typowych meteorytów, które można znaleźć w kolekcjach muzealnych. Chondryt CO zawiera znacznie mniej pierwiastków lotnych – takich jak węgiel, cynk, woda, a zwłaszcza siarka – niż inne klasy meteorytów odkryte dotychczas na Ziemi. Nie zmienia to naszej teorii dotyczącej przyczyny wyginięcia, ale sprawia, że siarka zawarta w samym impaktorze jest mniej prawdopodobnym głównym winowajcą. To drobny pył wyrzucony do atmosfery musiał być kluczowym czynnikiem – wyjaśnia dr Philippe Claeys, profesor wizytujący na UBC.
Zamiast uwalniania siarki, to ogromne ilości drobnego pyłu i odłamków skalnych, które po uderzeniu zostały wyrzucone w górę i zablokowały dostęp promieni słonecznych, mogły odegrać decydującą rolę w załamaniu klimatu.
Precyzyjna analiza izotopowa
Identyfikacja obiektu była wyzwaniem, ponieważ meteoryt uległ niemal całkowitemu wyparowaniu w momencie uderzenia. Naukowcy musieli polegać na śladowych ilościach materiału zachowanych w cienkiej warstwie gliny, która osadziła się na całym świecie bezpośrednio po katastrofie. Wykorzystanie zaawansowanych pomiarów izotopów niklu pozwoliło badaczom na precyzyjne określenie klasy impaktora, mimo że w warstwach geologicznych przetrwała jedynie znikoma frakcja pierwotnej materii.
Skala i pochodzenie kosmicznego intruza
Obiekt, który utworzył krater Chicxulub (obecnie ukryty pod półwyspem Jukatan w Meksyku), miał średnicę od 10 do 15 kilometrów i poruszał się z prędkością około 64 000 km/h. Chondryty węgliste stanowią zaledwie około pięciu procent wszystkich meteorytów trafiających na Ziemię, a klasa CO jest jeszcze rzadsza. Są to jedne z najbardziej pierwotnych materiałów pozostałych po formowaniu się Układu Słonecznego.
Choć dokładne miejsce pochodzenia meteorytu pozostaje niepewne, naukowcy wskazują na dwa prawdopodobne obszary:
Jak podkreślają badacze, fakt, że Ziemia została trafiona przez tak rzadki i pochodzący z tak odległego miejsca obiekt, stanowi tragiczny przykład wyjątkowego pecha, który spotkał dinozaury w tamtym okresie dziejów planety.

