Precyzyjne uderzenie w ośrodek głodu
Kluczowa różnica między nowo odkrytą cząsteczką a obecnie stosowanymi lekami tkwi w sposobie ich działania. Semaglutyd oddziałuje na receptory znajdujące się nie tylko w mózgu, ale także w jelitach, trzustce i innych tkankach, co prowadzi do spowolnienia procesów trawiennych i szeregu dolegliwości żołądkowo-jelitowych. BRP natomiast wykazuje znacznie większą selektywność.
Receptory, na które oddziałuje semaglutyd, znajdują się w mózgu, ale także w jelitach, trzustce i innych tkankach. Dlatego Ozempic wywołuje szerokie efekty, w tym spowolnienie przesuwania się pokarmu przez przewód pokarmowy i obniżenie poziomu cukru we krwi. W przeciwieństwie do niego, BRP wydaje się działać specyficznie w podwzgórzu, które kontroluje apetyt i metabolizm – wyjaśnia dr Katrin Svensson, adiunkt patologii i współautorka badań.
Podwzgórze to niewielki obszar mózgu odpowiedzialny za regulację głodu, temperatury ciała oraz gospodarkę energetyczną. Skupienie aktywności leku wyłącznie w tym rejonie pozwala na skuteczną kontrolę apetytu przy jednoczesnym uniknięciu ogólnoustrojowych reakcji niepożądanych.
Rola sztucznej inteligencji w odkryciu
Odkrycie BRP nie byłoby możliwe bez zaawansowanych narzędzi informatycznych. Naukowcy wykorzystali sztuczną inteligencję do przeszukania ogromnej bazy danych prohormonów – cząsteczek, które w organizmie są cięte przez enzymy na mniejsze fragmenty, zwane peptydami. Wiele z tych peptydów pełni funkcje hormonalne, wpływając na metabolizm i apetyt.
Problem polegał na tym, że biologicznie istotne peptydy są rzadkie i trudne do wyodrębnienia spośród tysięcy innych fragmentów białek. Zespół badawczy stworzył algorytm o nazwie Peptide Predictor, który pozwolił na:
- Przeskanowanie 20 000 ludzkich genów kodujących białka w poszukiwaniu miejsc cięcia enzymatycznego.
- Wyeliminowanie genów, które nie spełniały kryteriów wydzielania poza komórkę.
- Zawężenie grupy badawczej do 373 obiecujących prohormonów.
- Wytypowanie 2 683 potencjalnych peptydów, z których wybrano 100 do testów laboratoryjnych.
Obiecujące wyniki badań na zwierzętach
W testach laboratoryjnych BRP – peptyd składający się z zaledwie 12 aminokwasów – wykazał niezwykłą skuteczność. W badaniach na myszach i minipigach pojedyncza dawka podana przed posiłkiem zmniejszała spożycie pokarmu nawet o 50%. W przypadku dwutygodniowej terapii otyłych myszy, zwierzęta traciły średnio 3 gramy masy ciała, przy czym redukcja dotyczyła niemal wyłącznie tkanki tłuszczowej, a nie mięśniowej.
Co istotne, u zwierząt poddanych terapii nie zaobserwowano zmian w poziomie aktywności, spożyciu wody czy zachowaniach lękowych. Brak wpływu na pracę jelit, w przeciwieństwie do znanych leków, jest jednym z najbardziej obiecujących aspektów tego odkrycia. Dodatkowo, u myszy odnotowano poprawę tolerancji glukozy i insuliny.
Przyszłość terapii
Obecnie naukowcy pracują nad identyfikacją receptorów, z którymi wiąże się BRP, oraz nad sposobami wydłużenia czasu działania peptydu w organizmie, co jest kluczowe dla przyszłego stosowania u ludzi. Dr Svensson, która współzałożyła firmę mającą na celu komercjalizację tego odkrycia, podkreśla, że choć wyniki są obiecujące, badania znajdują się obecnie na etapie przedklinicznym.
Warto zauważyć, że rozwój nowoczesnych terapii otyłości jest kosztowny. Choć dokładne koszty przyszłej terapii nie są jeszcze znane, dla porównania, miesięczny koszt kuracji semaglutydem w USA często przekracza 900 dolarów (ok. 3600 zł). Odkrycie naturalnego peptydu, który działa w sposób bardziej fizjologiczny, może w przyszłości otworzyć drogę do bezpieczniejszych i lepiej tolerowanych metod leczenia otyłości.

