Wydany w ubiegłym roku horror pierwszoosobowy Total Chaos, stworzony przez studio Trigger Happy Interactive, zyskał uznanie graczy i krytyków jako jedna z najciekawszych produkcji grozy ostatnich miesięcy. Gra, która zadebiutowała na komputerach osobistych oraz konsolach PlayStation 5 i Xbox Series X/S, oferuje około kilkunastu godzin intensywnej rozgrywki, łączącej walkę, rozbudowany system rzemiosła oraz rozwiązywanie zagadek środowiskowych.
Powrót do korzeni w stylu retro
Wydawca gry, firma Apogee Entertainment, zapowiedział wprowadzenie nowej aktualizacji o nazwie Retro Mode. Zmiana ta znacząco wpłynie na oprawę wizualną tytułu, wprowadzając charakterystyczną dla dawnych produkcji pikselową grafikę oraz modele o niskiej liczbie wielokątów. Co istotne, aktualizacja nie ograniczy się jedynie do warstwy estetycznej – twórcy przygotowali zupełnie nowe zakończenie gry.
Warto przypomnieć, że projekt Total Chaos wywodzi się z modyfikacji do kultowego Doom II. Nowe zakończenie ma stanowić bezpośrednie nawiązanie do tych korzeni, co z pewnością ucieszy fanów klasycznych strzelanek. Choć dokładna data premiery aktualizacji nie została jeszcze ujawniona, wydawca zapewnia, że trafi ona do graczy w najbliższym czasie.
Mroczny świat Total Chaos
Akcja gry osadzona jest w odizolowanym, opuszczonym mieście górniczym. Miejsce to zostało opanowane przez tajemniczą, niszczycielską chorobę, która zainfekowała zarówno dawnych mieszkańców, jak i umysł głównego bohatera. Przemierzając bunkry, klify oraz klaustrofobiczne korytarze, gracz musi zmierzyć się nie tylko z fizycznym zagrożeniem, ale również z ciężką, duszną atmosferą tego miejsca.
Produkcja stale się rozwija. Wcześniej w tym roku tytuł otrzymał aktualizację wprowadzającą tryb New Game+, nowe zakończenie oraz wersję dedykowaną konsoli Nintendo Switch 2. Obecnie Total Chaos jest dostępny na wszystkich wymienionych platformach, oferując graczom dopracowane doświadczenie, które w swojej kategorii cenowej stanowi jedną z najbardziej wartościowych pozycji dla miłośników horrorów.

