Gatunek „magical girls” w popkulturze dzieli się zazwyczaj na dwie kategorie: pełne optymizmu historie o sile nadziei oraz mroczne opowieści, w których bycie czarodziejką to wyzysk i ciężka praca. Dear Magical Girls od GIGABlock Studio zdecydowanie skłania się ku tej drugiej stronie, przedstawiając losy Arin – wypalonej weteranki, której zadaniem jest obrona miejskich zasobów many przed hordami potworów.
Mechanika obrony w czasie rzeczywistym
Gra wprowadza świeże podejście do gatunku tower defence. Zamiast stawiać statyczne wieżyczki, gracz zarządza polem magicznym, manipulując jego wierzchołkami.
- Zarządzanie obszarem: Większy obszar pozwala objąć więcej zasobów i wzmocnień, ale jednocześnie wystawia Arin na ataki większej liczby przeciwników.
- Elastyczność: W trakcie bitwy można wydawać manę, aby dodawać nowe wierzchołki, co pozwala na dynamiczne kształtowanie bariery.
- Wsparcie: Moduły i zaklęcia, takie jak odbijające się kule ognia, działają tylko wtedy, gdy zostaną zamknięte wewnątrz wyznaczonego pola. Skuteczność tych ataków często zależy od rozmiaru bariery – im mniejsza, tym częściej pociski trafiają w cele.
Fabuła pełna tajemnic
Pomiędzy starciami gra skupia się na kondycji psychicznej głównej bohaterki. Arin zmaga się z narastającym wypaleniem, podczas gdy w mieście dochodzi do serii tajemniczych zaginięć. W miarę postępów w grze, bohaterka odkrywa mroczną prawdę o naturze magii oraz samej instytucji magicznych dziewcząt.
W historii pojawiają się również inne postacie:
- Charlotte: starsza stażem mentorka, której intencje pozostają niejasne.
- Lily: młoda entuzjastka, która marzy o karierze magicznej dziewczyny, nieświadoma kosztów, jakie niesie ze sobą ta rola.
Premiera Dear Magical Girls zaplanowana jest na 31 lipca.

