Premiera modelu Fable od firmy Anthropic, promowanego jako bezpieczniejsza wersja systemu Mythos, wywołała spore zamieszanie w środowisku technologicznym. Wprowadzony 9 czerwca model niemal natychmiast stał się obiektem restrykcji eksportowych rządu USA, co uniemożliwiło korzystanie z niego osobom niebędącym obywatelami amerykańskimi. Choć po kilku tygodniach negocjacji dostęp przywrócono, doświadczenia użytkowników wskazują na poważne problemy z użytecznością tego narzędzia, szczególnie w kontekście zaawansowanych prac badawczych w informatyce.
Głównym problemem Fable okazuje się jego nadgorliwy i błędnie skalibrowany system klasyfikacji zapytań. W praktyce narzędzie to odrzuca prośby o pomoc w zadaniach programistycznych, jeśli tylko w opisie projektu pojawią się terminy kojarzone z biologią lub bioinformatyką. Przekonałem się o tym, próbując wykorzystać model do przepisania popularnego narzędzia do analizy danych RNA-seq z języka C++ na Rust. Mimo że prośba dotyczyła czysto technicznego zadania optymalizacji kodu open source, Fable zablokowało zapytanie, uznając je za ryzykowne. Co gorsza, system nie oferuje żadnego wyjaśnienia przyczyn blokady ani wskazówek, jak sformułować zapytanie, by uniknąć tego problemu. W efekcie, po kilkunastu minutach bezskutecznych prób, musiałem skorzystać z modelu Opus 4.8, który poradził sobie z zadaniem bez żadnych zastrzeżeń.
Sytuacja powtórzyła się w przypadku prób rozwiązania czysto teoretycznego problemu z zakresu matematyki dyskretnej, dotyczącego rekonstrukcji ewolucji sieci. Nawet po całkowitym oczyszczeniu opisu problemu z jakichkolwiek odniesień do biologii czy cyberbezpieczeństwa, Fable konsekwentnie odmawiało współpracy. System reagował blokadą nawet na abstrakcyjne sformułowania matematyczne, co sugeruje, że mechanizmy bezpieczeństwa modelu są oparte na bardzo prymitywnych listach słów kluczowych, a nie na rzeczywistej analizie kontekstu czy intencji użytkownika.
Warto zauważyć, że Fable potrafi bez problemu odpowiadać na pytania niezwiązane z pracą naukową, takie jak wybór smaku lodów, co czyni jego restrykcyjność w kwestiach technicznych jeszcze bardziej niezrozumiałą. Dla profesjonalistów zajmujących się bioinformatyką, genomiką czy szeroko pojętą informatyką, model ten jest obecnie bezużyteczny.
Warto wspomnieć o kosztach: choć nie miałem okazji w pełni przetestować modelu ze względu na ciągłe blokady, warto pamiętać, że dostęp do zaawansowanych modeli AI często wiąże się z opłatami rzędu kilkudziesięciu dolarów miesięcznie (ok. 150–200 zł), co przy obecnej skuteczności Fable czyni go inwestycją wysoce nieopłacalną. Pozostaje mieć nadzieję, że producent w przyszłości zrewiduje swoje podejście do filtrów bezpieczeństwa, które obecnie skutecznie uniemożliwiają pracę specjalistom z wielu kluczowych dziedzin nauki.

