Znaczenie tego odkrycia podkreśla Brett McGuire, astrochemik z Massachusetts Institute of Technology, który zauważa, że środowisko naukowe od bardzo dawna dążyło do znalezienia cukrów w przestrzeni kosmicznej. Dotychczasowe poszukiwania opierały się na hipotezie, że kluczowe dla życia związki organiczne mogły dotrzeć na Ziemię wraz z meteorytami. Przykładem potwierdzającym tę teorię było wcześniejsze wykrycie rybozy, pięciowęglowego cukru, w próbkach pochodzących z meteorytów sprzed miliardów lat.
Czym jest prawdziwy cukier w kosmosie?
Choć już w 2000 roku astronomowie poinformowali o wykryciu glikolaldehydu, cząsteczki dwuwęglowej często określanej mianem najprostszego cukru, naukowcy podchodzili do tego terminu z rezerwą. Z chemicznego punktu widzenia, aby związek mógł zostać uznany za prawdziwy cukier, musi posiadać szkielet składający się z co najmniej trzech atomów węgla. Erytruloza, posiadająca cztery atomy węgla, spełnia ten wymóg, co czyni ją pierwszym „prawdziwym” cukrem zaobserwowanym poza naszym Układem Słonecznym.
Przełomowa identyfikacja
Odkrycie było efektem współpracy międzynarodowego zespołu badawczego pod kierownictwem Izaskun Jiménez-Serry z Hiszpańskiej Rady Badań Naukowych w Madrycie. Przełom nastąpił, gdy Emilio Cocinero z Uniwersytetu Kraju Basków udostępnił zespołowi dane spektroskopowe erytrulozy, czyli unikalny „odcisk palca” cząsteczki w postaci emitowanych przez nią długości fal.
I powiedziałam: „Dobrze, wyślij mi te informacje, a ja sprawdzę, czy widzimy to w naszych danych” – wspomina Jiménez-Serra.
Początkowy sceptycyzm badaczki szybko ustąpił miejsca zaskoczeniu, gdy sygnatura erytrulozy pojawiła się w wynikach obserwacji obłoku molekularnego w centrum galaktyki. Aby potwierdzić to odkrycie, zespół przeprowadził bardziej szczegółowe badania z wykorzystaniem radioteleskopów Yebes (40 metrów) oraz IRAM (30 metrów), które pozwoliły na jeszcze wyraźniejszą detekcję sygnału.
Wyniki opublikowane na łamach czasopisma Nature Astronomy otwierają nowy rozdział w badaniach nad tym, czy przestrzeń kosmiczna stanowi naturalne laboratorium, w którym powstają złożone związki niezbędne do zaistnienia procesów biologicznych.

