Wbrew pesymistycznym głosom płynącym z forów internetowych czy dyskusji o rzekomym schyłku elektromobilności, dane płynące z Wolfsburga rysują zupełnie inny obraz sytuacji. Volkswagen Group odnotował ogromne zainteresowanie nową gamą aut elektrycznych – w ciągu zaledwie kilku tygodni firma otrzymała ponad 70 tysięcy zamówień na model ID. Polo oraz jego bliźniacze konstrukcje. To wyraźny sygnał, że rynek czekał na przystępne cenowo samochody elektryczne zaprojektowane z myślą o codziennych potrzebach kierowców.
Nowy model ID. Polo ma być kluczowym elementem strategii niemieckiego giganta. Pojazd mierzy 4053 mm długości, 1816 mm szerokości i 1530 mm wysokości, przy rozstawie osi wynoszącym 2600 mm. Dzięki zastosowaniu platformy typu „deskorolka” i rezygnacji z silnika spalinowego, inżynierowie wygospodarowali przestrzeń wewnątrz kabiny, która dorównuje większemu modelowi Golf. Bagażnik oferuje pojemność od 490 do 1330 litrów, co czyni to auto niezwykle praktycznym w swojej klasie.
Wyniki marek wchodzących w skład grupy
Sukcesy notują również pozostałe marki należące do grupy. Skoda Auto odnotowała wzrost dostaw na poziomie 9,1 procent, a modele Elroq i Enyaq niemal podwoiły swoją sprzedaż, co pozwoliło czeskiej marce zająć czwarte miejsce wśród producentów aut elektrycznych w Europie. Zainteresowanie nowymi modelami Epiq i Peaq jest równie wysokie – na te auta zebrano już ponad 30 tysięcy zamówień przedpremierowych.
Równie dynamicznie rozwija się hiszpański oddział. Marka CUPRA osiągnęła rekordowy wynik 170 100 sprzedanych pojazdów w pierwszej połowie roku. Kluczowym czynnikiem był debiut modelu CUPRA Raval, który przyczynił się do wzrostu liczby zamówień na auta elektryczne tej marki o 85 procent w samym drugim kwartale. Wynik operacyjny marek SEAT i CUPRA wyniósł 122 miliony euro (ok. 520 milionów złotych).
Wyzwania finansowe i restrukturyzacja
Mimo sukcesów sprzedażowych, sytuacja finansowa całej grupy pozostaje napięta. W pierwszej połowie roku przychody ze sprzedaży wyniosły 158,1 miliarda euro (ok. 675 miliardów złotych), co jest wynikiem zbliżonym do ubiegłorocznego. Jednak zysk operacyjny spadł o 11,6 procent, osiągając poziom 5,9 miliarda euro (ok. 25 miliardów złotych). Marża operacyjna na poziomie 3,8 procent zmusiła zarząd do podjęcia radykalnych kroków w celu obniżenia kosztów.
Na kondycję finansową wpłynęły m.in. decyzje strategiczne w USA, w tym wstrzymanie produkcji modelu ID.4 w zakładach w Chattanooga, co wygenerowało nieoczekiwane koszty rzędu 0,5 miliarda euro (ok. 2,1 miliarda złotych). Dodatkowym obciążeniem jest trudna sytuacja na rynku chińskim, gdzie dostawy w ramach joint-venture spadły o 31,6 procent. Z kolei w Europie Zachodniej zamówienia na auta elektryczne wzrosły o ponad 50 procent, co stanowi obecnie główny filar stabilności marki.
Optymalizacja oprogramowania i przyszłość produkcji
Ważnym punktem zwrotnym jest poprawa kondycji działu oprogramowania CARIAD. Choć jednostka ta wciąż generuje straty operacyjne na poziomie 855 milionów euro (ok. 3,6 miliarda złotych), jest to wynik lepszy niż w analogicznym okresie ubiegłego roku, kiedy strata wynosiła 1,172 miliarda euro (ok. 5 miliardów złotych). Przychody działu wzrosły do 815 milionów euro (ok. 3,5 miliarda złotych).
Aby zapewnić długofalową stabilność, Volkswagen wdraża największy w swojej historii program restrukturyzacji. Obejmuje on:
- Uproszczenie oferty modelowej i eliminację wersji o niskiej sprzedaży.
- Zwiększenie efektywności fabryk, co wiąże się z redukcją zatrudnienia.
- Utworzenie Komitetu Wykonawczego Core w celu przyspieszenia procesów decyzyjnych.
- Wdrożenie modelu zarządzania produkcją, który ma przynieść miliard euro oszczędności do 2030 roku.
Firma koncentruje się obecnie na tym, co potrafi najlepiej: produkcji przystępnych cenowo samochodów kompaktowych. Jeśli uda się zredukować biurokrację i sprawnie wprowadzić nową rodzinę aut elektrycznych na rynek, perspektywy dla grupy stają się znacznie bardziej optymistyczne.

