Nowa konstrukcja i wyzwania technologiczne
Według przewidywań, Apple planuje zaprezentować swój pierwszy składany smartfon jesienią, równolegle z premierą iPhone’a 18 Pro. Urządzenie ma wyróżniać się specyficzną konstrukcją, która odchodzi od popularnego obecnie, wysokiego i wąskiego formatu na rzecz szerszej bryły, przypominającej rozwiązania znane z modelu Samsung Galaxy Z Fold8 czy starszych urządzeń Google Pixel. Taka zmiana ma na celu poprawę ergonomii i komfortu użytkowania.
Kluczowe parametry techniczne urządzenia mają obejmować:
W kwestii fotografii, iPhone Ultra ma oferować zestaw dwóch obiektywów tylnych. Co ciekawe, mimo ograniczeń przestrzennych, Apple zdecydowało się na implementację przycisku Camera Control, rezygnując przy tym z teleobiektywu, który jest standardem w konkurencyjnym Samsungu Z Fold8 Ultra. Dodatkowo, ze względu na bardzo cienką obudowę, która nie pozwala na zmieszczenie modułu TrueDepth, producent prawdopodobnie zastąpi Face ID czytnikiem linii papilarnych Touch ID zintegrowanym z przyciskiem bocznym.
Cena i oprogramowanie
Największą barierą dla potencjalnych nabywców może okazać się cena. Mark Gurman z Bloomberga sugeruje, że urządzenie przekroczy próg 2000 dolarów, co w przeliczeniu na polską walutę oznacza wydatek rzędu 8000 złotych lub więcej, czyniąc ten model najdroższym smartfonem w historii Apple. Wysoka cena idzie w parze z wyzwaniami dotyczącymi trwałości – branża wciąż zmaga się z problemami zawiasów oraz brakiem pełnej odporności na pył w większości składanych konstrukcji.
Apple przygotowuje się jednak do tego debiutu również od strony systemowej. W kodzie wersji beta systemu iOS 27 odnaleziono wzmianki o kącie nachylenia zawiasu, co sugeruje wprowadzenie funkcji dedykowanych specjalnie dla składanego ekranu. Firma wdrożyła już także nowe protokoły adaptacji aplikacji, które mają zapewnić płynne przejście interfejsu między różnymi trybami pracy urządzenia.