Debata na temat prawa do naprawy urządzeń wykroczyła daleko poza świat elektroniki użytkowej, docierając do sektora rolniczego. Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) ogłosiła właśnie zawarcie ugody z firmą Deere & Company, znaną na całym świecie z produkcji charakterystycznych zielonych ciągników John Deere. Porozumienie, wypracowane wspólnie z władzami pięciu stanów, kończy spór prawny dotyczący praktyk rynkowych producenta, które zdaniem regulatora w sposób nieuczciwy ograniczały rolnikom możliwość samodzielnego serwisowania własnych maszyn.
Głównym zarzutem wobec firmy było stosowanie polityki, która zmuszała właścicieli sprzętu oraz niezależne warsztaty do korzystania z autoryzowanych serwisów, co wiązało się z ponoszeniem znacznie wyższych kosztów napraw. Zgodnie z warunkami zawartego porozumienia, przez najbliższe dziesięć lat John Deere jest zobowiązany do udostępniania rolnikom oraz niezależnym serwisantom tych samych zasobów naprawczych, w tym specjalistycznego oprogramowania, z których korzystają obecnie wyłącznie autoryzowani dealerzy.
Aby zapewnić przestrzeganie nowych zasad, firma została objęta rygorystycznymi wymogami sprawozdawczymi oraz nadzorem ze strony organów regulacyjnych. Jeśli producent nie wywiąże się z nałożonych zobowiązań, okres obowiązywania umowy może zostać wydłużony. Wartość tego porozumienia jest znacząca, biorąc pod uwagę, że koszty zakupu nowoczesnych maszyn rolniczych stale rosną – ceny zaawansowanych technologicznie ciągników często przekraczają setki tysięcy dolarów, co w przeliczeniu na polską walutę oznacza wydatek rzędu kilkuset tysięcy, a nawet ponad miliona złotych.
Nathan Proctor, dyrektor kampanii na rzecz prawa do naprawy w organizacji US PIRG, podkreślił, że wypracowane rozwiązanie stanowi istotny krok w stronę większej niezależności użytkowników. Jego zdaniem możliwość samodzielnego naprawiania własnego sprzętu jest kluczowa, a ugoda z FTC daje rolnikom realne narzędzia do unikania kosztownych przestojów i monopolistycznych praktyk serwisowych. Przedstawiciele organizacji zapowiedzieli, że będą uważnie monitorować sytuację, aby upewnić się, że deklaracje producenta zostaną w pełni wdrożone w życie.
W obliczu rosnących cen nowoczesnych technologii, których spadek w najbliższym czasie jest mało prawdopodobny, prawo do naprawy staje się nie tylko kwestią wygody, ale przede wszystkim ekonomicznej racjonalności. Możliwość przedłużenia żywotności drogiego sprzętu dzięki łatwiejszemu dostępowi do części i oprogramowania to rozwiązanie, które zyskuje na znaczeniu w coraz bardziej zdigitalizowanym świecie rolnictwa.

