Dialog, ekskluzywna sieć kontaktów współzałożona przez Petera Thiela, zarządza swoją społecznością w sposób wysoce sformalizowany i oparty na algorytmach. Jak wynika z wycieku wewnętrznych danych, do których dotarła redakcja, organizacja ta prowadzi szczegółowe rankingi swoich członków, oceniając ich majątek, sławę oraz przydatność dla grupy. Informacje te służą do podejmowania decyzji o tym, kto otrzyma zaproszenie na zamknięte wydarzenia, z kim będzie siedział przy stole oraz kto zostanie trwale wykluczony z grona uczestników.
System ocen i selekcji uczestników
W ręce dziennikarzy trafiły dossier blisko 200 wpływowych osób, w tym polityków, inwestorów, przedsiębiorców i dziennikarzy, którzy mieli wziąć udział w letnim zjeździe organizacji. Dokumenty zawierają niezwykle wrażliwe dane: od prywatnych numerów telefonów i adresów domowych, po informacje o alergiach pokarmowych czy deklarowane poglądy polityczne. Każda z tych osób, niezależnie od stażu w organizacji, otrzymuje ocenę w skali od A do C:
Proces oceny jest częściowo zautomatyzowany. Organizacja wykorzystuje narzędzia AI do analizy potencjału uczestników, choć pracownicy często weryfikują te wyniki ręcznie. Przykładem może być ekonomista Tyler Cowen, którego algorytm początkowo pozbawił statusu VIP, uznając, że nie zarządza on organizacją rozpoznawalną dla „przeciętnego człowieka”. Z kolei aktor Josh Brolin został sklasyfikowany jako VIP głównie ze względu na swoją popularność, w tym rolę Thanosa w serii Avengers – filmie, który zarobił ponad 2,79 miliarda dolarów (ok. 11 miliardów złotych).
Finanse i „wartość dodana”
System ocen bezpośrednio przekłada się na koszty uczestnictwa. Opłaty za udział w wydarzeniach Dialogu mogą sięgać dziesiątek tysięcy dolarów (równowartość kilkudziesięciu tysięcy złotych). Osoby z najniższymi notami płacą pełną stawkę w około 70 procentach przypadków, podczas gdy w grupie VIP-ów odsetek ten wynosi zaledwie jedną czwartą. Pracownicy organizacji regularnie dokonują „przeglądu kodu” po każdym zjeździe, oceniając tzw. wartość dodaną (value-add) każdego uczestnika. Osoby, których ocena spadnie lub których „wkład” zostanie uznany za niewystarczający, są usuwane z listy gości.
Nie mamy agendy ideologicznej. Dialog jest bezpartyjny i apolityczny. Chcemy, aby wszyscy uczestnicy lepiej zrozumieli prawdę, ale nie zakładamy, że wiemy, czym ona jest. Wierzymy, że gdy zbierzemy otwartych ludzi z różnych środowisk, nauczą się nowych rzeczy.
Algorytmiczne kojarzenie par
Dialog zarządza również relacjami między członkami, oferując system kojarzenia par zarówno w celach biznesowych, jak i towarzyskich. Około 10 procent uczestników wyraziło chęć udziału w puli osób poszukujących relacji osobistych. Algorytmy sugerują dopasowania na podstawie lokalizacji czy wspólnych obszarów zawodowych, a pracownicy ręcznie weryfikują te propozycje. Jednocześnie organizacja prowadzi listę osób, których „nie wolno łączyć” – dotyczy to m.in. małżeństw, współpracowników czy osób, które z niejasnych przyczyn nie powinny wchodzić w interakcje.
Wewnętrzne notatki ujawniają również rozbieżności w postrzeganiu politycznym. Choć członkowie są zachęcani do deklarowania swoich poglądów, pracownicy Dialogu często nanoszą własne poprawki. W jednym z przypadków szef dużej organizacji ekologicznej, który określił się jako osoba o poglądach lewicowych, został przez personel sklasyfikowany jako prawicowy. Mimo że ponad połowa uczestników letniego zjazdu deklaruje poglądy lewicowe, to właśnie osoby o poglądach prawicowych dwukrotnie częściej otrzymywały najwyższą ocenę „C”.

