W obliczu niedawnych, szeroko komentowanych zwolnień w strukturach Microsoftu, studio Id Software – twórcy kultowej serii Doom – znalazło się w centrum uwagi. Mimo doniesień medialnych sugerujących poważne osłabienie zespołu, reżyser nadchodzącej produkcji Doom: The Dark Ages, Hugo Martin, stanowczo zaprzecza, jakoby studio zostało „zniszczone” przez redukcje etatów. Wypowiedź ta padła podczas oficjalnej transmisji na żywo poświęconej dodatkowi Revelations, który zadebiutował w tym samym tygodniu, w którym pracę w Id Software straciło 136 osób.
Stanowisko studia wobec redukcji zatrudnienia
Hugo Martin odniósł się do krążących w sieci opinii, według których studio miało zostać drastycznie okrojone, a jego potencjał twórczy – znacząco ograniczony. Reżyser podkreślił, że obecna liczebność zespołu jest porównywalna z tą, którą studio dysponowało podczas prac nad Doomem z 2016 roku. Zapewnił również, że kluczowa technologia, na której opierają się gry studia, pozostaje w pełni sprawna i rozwijana.
Istnieją raporty, że zostaliśmy „zrównani z ziemią” i „wypatroszeni”, że zostało nas 50 osób, ale to nieprawda. Jesteśmy wielkości, jaką mieliśmy, gdy tworzyliśmy Doom 2016, a id Tech ma się bardzo dobrze. Musicie zrozumieć, że mamy inżynierów id Tech zarówno we Frankfurcie, jak i w MachineGames. Współpracujemy dość intensywnie. Więc id Tech jest na miejscu, zespół Dooma jest tutaj i cieszymy się, że będziemy mogli podzielić się z wami większą ilością informacji o tym, nad czym pracujemy w przyszłości, gdy będzie to stosowne i zatwierdzone.
Do słów Martina dołączył Joshua Boyle, starszy menedżer społeczności w Id Software. Podziękował on fanom za wsparcie, jakie okazali twórcom w obliczu trudnej sytuacji kadrowej, podkreślając, że społeczność aktywnie promowała prace osób dotkniętych zwolnieniami, doceniając ich wkład artystyczny.
Sukces komercyjny a niepewność pracowników
Ważnym wątkiem poruszonym przez Martina jest kondycja finansowa i rynkowa najnowszych projektów studia. Reżyser zaznaczył, że Doom: The Dark Ages radzi sobie bardzo dobrze, przewyższając prognozy sprzedażowe. W jego opinii sukces komercyjny i wysoka jakość gier są kluczowe dla stabilności całego zespołu, w tym również dla osób, które musiały pożegnać się z firmą.
Deklaracja ta nabiera szczególnego znaczenia w kontekście nastrojów panujących wśród pracowników branży gier. Wielu deweloperów z firm należących do ZeniMax i Id Software wskazywało na brak przejrzystości ze strony Microsoftu w kwestii kryteriów sukcesu. Pracownicy często nie wiedzieli, jakie wskaźniki są dla korporacji najważniejsze, co sprawiało, że decyzje o zwolnieniach były dla nich niezrozumiałe i nieprzewidywalne.
Obecnie sytuacja wewnątrz struktur pozostaje napięta. Związki zawodowe wspierane przez Communications Workers of America (CWA) organizują pikiety przed biurami Bethesda, ZeniMax i Id Software. Jednocześnie do opinii publicznej zaczynają trafiać nazwiska i stanowiska osób na wyższych szczeblach, które zostały objęte procesem redukcji etatów, co jest rejestrowane w oficjalnych powiadomieniach WARN.

