EA zawarło porozumienie sprzedaży za 55 miliardów dolarów (około 231 mld zł) konsorcjum obejmującemu Public Investment Fund Arabii Saudyjskiej, firmę Affinity Partners należącą do Jareda Kushnera oraz fundusz private equity Silver Lake. Transakcja wciąż wymaga zatwierdzenia przez regulatorów, a dopóki nie zostanie sfinalizowana, nie wejdzie w życie.
Wśród fanów i twórców The Sims pojawiły się obawy, że większościowa kontrola nowego właściciela — w szczególności saudyjskiego funduszu — może wpłynąć na inkluzywny charakter serii. Z myślą o rozwianiu tych wątpliwości zespół odpowiedzialny za The Sims opublikował oświadczenie, podkreślając, że „wartości The Sims pozostają niezmienione”. Twórcy wymieniają jako swoje priorytety inkluzywność, wybór, kreatywność, społeczność i zabawę oraz zaznaczają, że te wartości nadal kierują podejmowanymi decyzjami.
Kontekst obaw jest istotny: Arabia Saudyjska była wielokrotnie krytykowana za naruszenia praw człowieka, co wzmacnia niepewność części społeczności graczy. Do wątpliwości dołączyli również amerykańscy senatorowie, domagając się wyjaśnień na temat potencjalnego „wpływu obcego” na EA w przypadku sfinalizowania transakcji. W odpowiedzi firma zapewniła, że po sprzedaży zachowa kontrolę kreatywną nad swoimi projektami.
W komunikacie zespół The Sims potwierdził także zaangażowanie w „jednoosobowe symulacje życia” — czyli klasyczne doświadczenia związane z serią — jednocześnie zapowiadając nowe projekty na PC, konsole i urządzenia mobilne. Playtesty tych doświadczeń mają się zacząć jeszcze w tym roku.
Jednym z omawianych projektów jest „Project Rene”, który zespół opisuje jako ewoluujący w kierunku społecznej, współpracującej gry life-sim zaprojektowanej z myślą przede wszystkim o urządzeniach mobilnych. Twórcy zaznaczają, że nie ma on zastąpić The Sims 4, lecz ma stanowić „nowy sposób eksploracji i wspólnej zabawy” w ramach rosnącej rodziny gier The Sims, przyciągając graczy pragnących łączyć się bezpośrednio z innymi użytkownikami.
Warto przypomnieć wcześniejsze deklaracje EA: w zeszłym roku firma stwierdziła, że sprzedała tak dużo dodatkowej zawartości (DLC) do The Sims 4, iż na ten moment nie rozważa przesiadki na The Sims 5. Równolegle w produkcji znajduje się także film oparte na serii, realizowany przez wytwórnię LuckyChap należącą do Margot Robbie.
Podsumowując, mimo że transakcja czeka na aprobatę regulatorów i wzbudza polityczne oraz społeczne kontrowersje, zespół The Sims podkreśla, że jego podstawowe cele i podejście projektowe pozostają niezmienne. Kluczowe dla graczy będzie obserwowanie, czy te zapewnienia znajdą potwierdzenie w przyszłych decyzjach wydawniczych i produktowych.
