Google właśnie ogłosiło wprowadzenie nowej funkcji w swojej popularnej aplikacji do wideokonferencji – Google Meet. Chodzi o tłumaczenie mowy w czasie rzeczywistym, które nie tylko przyspieszy komunikację między użytkownikami posługującymi się różnymi językami, ale także zachowa unikalny ton głosu, ekspresję i sposób mówienia uczestników rozmowy. Nowość ta została zaprezentowana podczas wydarzenia Google I/O, które co roku przyciąga rzesze deweloperów, ale często owocuje również ogłoszeniami o nowościach skierowanych do szerszego grona odbiorców.
Nowa funkcja tłumaczenia mowy w Google Meet to rozwiązanie, które ma szansę zrewolucjonizować sposób, w jaki prowadzimy rozmowy międzynarodowe online. Obecne narzędzia tłumaczeń często konwertują wypowiedzi na suchy tekst lub generowany głos, który brzmi sztucznie i pozbawiony emocji. Google postanowiło pójść o krok dalej – dzięki wykorzystaniu zaawansowanych algorytmów sztucznej inteligencji, aplikacja będzie w stanie zachować cechy charakterystyczne dla głosu mówiącego, w tym ton, wyraz emocjonalny oraz barwę, dzięki czemu tłumaczenie będzie brzmiało o wiele bardziej naturalnie. To ważne nie tylko w przypadku spotkań biznesowych, ale również w prywatnych rozmowach z bliskimi.
Na początku funkcja będzie dostępna jedynie dla użytkowników anglojęzycznych i hiszpańskojęzycznych, jednak Google już zapowiedziało, że w nadchodzących tygodniach baza obsługiwanych języków zostanie znacznie rozszerzona. Można się więc spodziewać, że wkrótce także inne języki – być może również polski – zostaną objęte nowym systemem tłumaczeń mowy, co zdecydowanie podniesie przydatność usługi w naszym kraju.
Warto jednak zaznaczyć, że funkcja nie będzie od razu dostępna dla wszystkich użytkowników. Na początek trafi do subskrybentów planów Google AI Pro i Google AI Ultra w wersji beta. Oznacza to, że osoby korzystające z tych zaawansowanych planów jako pierwsze przetestują nowość w praktyce. Użytkownicy Google Workspace mają natomiast uzyskać dostęp do testów jeszcze w tym roku. Co więcej, nowa funkcja zostanie również zintegrowana z rozwijanym przez Google projektem o nazwie Google Beam (wcześniej znanego jako Project Starline), którego celem jest stworzenie ultra naturalnej komunikacji wideo opartej na technologii hologramów.
Nowe rozwiązanie może okazać się przełomem nie tylko dla klientów indywidualnych, ale także dla firm, które coraz częściej korzystają z międzynarodowych zespołów rozproszonych po różnych strefach czasowych i językowych. Automatyczne, realistyczne tłumaczenie mowy w czasie rzeczywistym może znacząco ułatwić procesy rekrutacyjne, szkolenia czy spotkania projektowe. Dla osób prywatnych z kolei to szansa na jeszcze bliższy kontakt z rodziną i znajomymi mieszkającymi za granicą – bez barier językowych i bez uczucia sztuczności, które często towarzyszy tradycyjnym tłumaczeniom.
Choć na chwilę obecną nowa funkcjonalność ograniczona jest do wybranych abonentów, należy przypuszczać, że z czasem trafi do szerszego grona użytkowników i stanie się integralnym elementem ekosystemu Google Meet. Z zachwytem obserwujemy, jak sztuczna inteligencja coraz bardziej przenika do narzędzi codziennego użytku, upraszczając życie, łącząc ludzi i niwelując kolejne granice – tym razem językowe.