Przez ostatnie dwa tygodnie platforma X została zalana zmanipulowanymi przez sztuczną inteligencję nagimi zdjęciami stworzonymi przez chatbota Grok. Ofiarami tego niezgodnego z ich zgodą udostępniania padły osoby z bardzo różnych środowisk — znane modelki i aktorki, osoby związane z mediami, ofiary przestępstw, a nawet światowi przywódcy.
Badanie opublikowane 31 grudnia przez firmę Copyleaks szacowało, że w początkowej fazie pojawiał się średnio około jeden obraz na minutę, jednak późniejsze testy wykazały znacznie większą skalę. Próbka zebrana w dniach 5–6 stycznia wskazała na około 6 700 wygenerowanych obrazów na godzinę w ciągu doby, co obrazuje gigantyczne tempo publikacji takich materiałów.
Skala zjawiska uwidoczniła trudności regulatorów w egzekwowaniu zasad wobec systemów generujących obrazy. Wiele głosów publicznych krytykowało decyzję o upublicznieniu modelu bez skutecznych zabezpieczeń, a sprawa stała się przykładem ograniczeń obecnych mechanizmów regulacyjnych i wyzwaniem dla organów, które chcą ukierunkować politykę wobec tej technologii.
Najdalej idące działania podjęła Komisja Europejska, która w czwartek nakazała firmie xAI zachowanie wszystkich dokumentów związanych z chatbotem Grok do końca 2026 roku. Taka decyzja nie oznacza automatycznie rozpoczęcia nowego śledztwa, ale często poprzedza właśnie takie kroki. Oznaką powagi sytuacji jest również doniesienie telewizji CNN, według którego Elon Musk miał rzekomo interweniować, aby powstrzymać wprowadzenie niektórych zabezpieczeń dotyczących generowanych obrazów.
Nie jest jasne, czy w samym modelu Grok wprowadzono techniczne zmiany — usunięto jednak publiczną zakładkę z mediami na koncie Grok na X. Firma oficjalnie potępiła wykorzystanie narzędzi AI do tworzenia materiałów o charakterze seksualnym z udziałem dzieci, a konto X Safety opublikowało 3 stycznia oświadczenie, że „każdy, kto użyje lub podpowie Grokowi tworzenie nielegalnych treści, poniesie takie same konsekwencje, jak gdyby sam przesłał nielegalne materiały”, powtarzając wcześniejszy wpis Elona Muska.
Regulatorzy w różnych krajach wydali stanowcze ostrzeżenia i zapowiedzieli działania. Brytyjski Ofcom poinformował, że jest w kontakcie z xAI i „przeprowadzi szybkie szacowanie, aby ustalić, czy istnieją potencjalne problemy z zgodnością warte dalszego zbadania”. W wywiadzie radiowym premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer nazwał to zjawisko „haniebnym” i „odrażającym”, dodając, że „Ofcom ma nasze pełne poparcie do podjęcia działań”.
Podobne sygnały płyną z innych jurysdykcji. Australijska komisarz ds. bezpieczeństwa w sieci Julie Inman-Grant podała, że od końca 2025 roku liczba skarg związanych z Grokiem podwoiła się, jednocześnie zapowiadając wykorzystanie dostępnych narzędzi regulacyjnych do dochodzenia i ewentualnych działań. W Indiach sprawa przybrała formalny charakter: po skardze posła krajowy regulator komunikacji MeitY polecił X zajęcie się problemem i przesłanie raportu o podjętych działaniach w ciągu 72 godzin (termin został później przedłużony o 48 godzin). Raport został złożony 7 stycznia, ale nie jest jasne, czy regulator uzna go za wystarczający — w przeciwnym razie X może stracić status bezpiecznej przystani w Indiach, co znacząco ograniczyłoby jego działalność na tamtejszym rynku.