Amazon podjął próbę zakupu TikToka na kilka dni przed ostatecznym terminem, po którym popularna aplikacja może zostać zbanowana na terenie Stanów Zjednoczonych. Zgodnie z informacjami opublikowanymi przez The New York Times, propozycja Amazona nie jest traktowana poważnie przez inne zainteresowane strony, a konkurencja w walce o przejęcie TikToka nabiera tempa. Obecnie wiele firm i inwestorów stara się przekonać administrację USA, że to właśnie oni najlepiej nadają się do objęcia kontroli nad amerykańskim oddziałem aplikacji.
Decyzja o zakazie dla TikToka wynika z ustawy Protecting Americans From Foreign Adversary Controlled Applications Act, która weszła w życie 19 stycznia 2025 roku. Nowe prawo zakazuje działania aplikacji kontrolowanych przez podmioty z krajów uznawanych za wrogie wobec Stanów Zjednoczonych, o ile te aplikacje nie zostaną sprzedane niezależnym podmiotom. W odpowiedzi na rosnące napięcia, prezydent Donald Trump zdecydował się tymczasowo zawiesić egzekwowanie nowego prawa, przyznając TikTokowi 75 dni na sfinalizowanie sprzedaży. Termin ten upływa już 5 kwietnia, a jeśli do tego czasu nie zostanie osiągnięte porozumienie, aplikacja może zostać ponownie zablokowana na amerykańskim rynku.
Oprócz Amazona, zainteresowanie zakupem TikToka wyraziły firmy takie jak Oracle oraz Perplexity, a także znane osobistości, m.in. youtuber MrBeast (Jimmy Donaldson), gospodarz programu Shark Tank Kevin O’Leary, założyciel Employer.com Jesse Tinsley oraz miliarder Frank McCourt. Trump zapowiedział spotkanie z najwyższymi urzędnikami Białego Domu, podczas którego omawiane będą możliwe scenariusze związane z przyszłością TikToka. Sam prezydent utrzymuje, że to on podejmie ostateczną decyzję w tej sprawie i nie wyklucza wsparcia transakcji, która uwzględniałaby kilku amerykańskich inwestorów, w tym firmę Oracle oraz fundusz inwestycyjny Blackstone.
Spekuluje się jednak, że ewentualne porozumienie inwestycyjne, które nie oznaczałoby formalnej sprzedaży udziałów, może nie spełnić wymogów prawnych nowej ustawy. W takiej sytuacji dalsze działanie TikToka na terenie USA nadal pozostawałoby nielegalne. Sama ByteDance, chińska firma będąca właścicielem TikToka, publicznie deklarowała wcześniej, że nie zamierza sprzedać aplikacji. Niemniej jednak, nadciągający termin i presja polityczna mogą zmusić koncern do zmiany stanowiska.
W międzyczasie możliwe są jeszcze inne rozwiązania. Donald Trump już raz tymczasowo oddalił widmo banicji TikToka – nie jest więc wykluczone, że zdecyduje się na przedłużenie obecnego okresu przejściowego, aby dać więcej czasu na negocjacje. Przejęcie TikToka przez amerykańskiego nabywcę lub konsorcjum inwestorów byłoby nie tylko strategiczną decyzją ekonomiczną, ale i politycznym gestem, który współgra z obecną retoryką administracji Trumpa dotyczącą bezpieczeństwa narodowego i ograniczania wpływów chińskich technologii na amerykańskim rynku.
Sytuacja jest dynamiczna i pełna niewiadomych, ale jedno jest pewne – przyszłość TikToka w USA znajdzie się w centrum ważnych decyzji polityczno-biznesowych. Jeśli aplikacja zostanie sprzedana w ręce amerykańskich podmiotów, może to otworzyć nowy rozdział w jej rozwoju w Stanach Zjednoczonych. W przeciwnym razie, TikTok może podzielić los Huawei i innych firm, które musiały wycofać się z amerykańskiego rynku na skutek interwencji rządowych.