Tradycyjne odmiany awokado rosnące na nizinach Nikaragui mogą zachowywać ślad migracji ludzi sprzed około 5 tys. lat. Badacze porównali ich DNA z setkami wcześniej opisanych linii i wskazują na bliskie związki genetyczne z awokado z Ameryki Południowej.
Podobne owoce, inna historia genetyczna
Zespół kierowany przez archeobotanika Kevina Wanna zbierał próbki liści w Nikaragui, Hondurasie i południowym Meksyku. W analizie uwzględniono 47 tradycyjnych odmian, a wyniki zestawiono z danymi dotyczącymi ponad 200 innych linii genetycznych.
Nikaraguańskie owoce mogą przypominać duże, gładkoskóre awokado znane z wilgotnych regionów Florydy i Karaibów. Według Smithsonian podobieństwo wyglądu nie oznacza jednak bliskiego pokrewieństwa: lokalne odmiany są genetycznie odmienne od popularnych komercyjnych owoców używanych między innymi do produkcji guacamole.
Rolnicy jako część badań
Naukowcy rozmawiali też z miejscowymi rolnikami i ogrodnikami. Ich wiedza pomogła opisać sposób uprawy lokalnych drzew. Rolnicy wskazywali, że nizinnych odmian nie dotknęła zgnilizna korzeni, a gałęzie odmian handlowych bywają szczepione na lepiej przystosowanych rodzimych drzewach.
Rezerwa różnorodności dla przyszłych upraw
Badanie nie przesądza, które pojedyncze cechy trafią do przyszłych odmian handlowych. Pokazuje jednak, że tradycyjne populacje mogą być ważnym źródłem różnorodności genetycznej. To istotne zwłaszcza tam, gdzie produkcja opiera się na niewielkiej liczbie rozmnażanych klonalnie odmian i jest podatna na choroby lub zmianę warunków środowiskowych.
