Konflikt na linii Apple – OpenAI przybiera na sile. Jak donosi Financial Times, gigant z Cupertino rozesłał pisma prawne do około 40 swoich byłych pracowników, którzy obecnie są zatrudnieni w OpenAI. Firma żąda zabezpieczenia wszelkich dokumentów oraz komunikacji, które mogą mieć znaczenie w toczącym się sporze o domniemaną kradzież tajemnic handlowych.
Zarzuty o systemowe przejmowanie technologii
Działania te są bezpośrednią kontynuacją pozwu złożonego przez Apple w zeszłym tygodniu. Producent iPhone’ów twierdzi, że OpenAI prowadzi skoordynowane działania mające na celu pozyskanie poufnych informacji dotyczących inżynierii sprzętowej oraz procesów produkcyjnych.
W centrum sporu znajdują się byli kluczowi pracownicy Apple, którzy przeszli do OpenAI:
- Tang Tan – były weteran Apple z 24-letnim stażem, obecnie pełniący funkcję Chief Hardware Officer w OpenAI.
- Chang Liu – były starszy inżynier systemów elektrycznych w Apple, obecnie członek zespołu sprzętowego OpenAI.
Apple zarzuca obu menedżerom złamanie zapisów umów o pracę. Według firmy, skala zjawiska jest znacznie większa niż sugerowałyby to pojedyncze przypadki – w OpenAI pracuje obecnie ponad 400 byłych pracowników Apple, co zdaniem giganta z Cupertino może świadczyć o systemowym wykorzystywaniu własności intelektualnej.
Czego domaga się Apple?
W ramach toczącego się postępowania, Apple wystąpiło z konkretnymi żądaniami:
„Apple uważa, że dowody odkryte do tej pory to zaledwie wierzchołek góry lodowej w kontekście nieuprawnionego wykorzystania naszych tajemnic handlowych.”
Firma domaga się wydania nakazu sądowego, który zmusiłby OpenAI do zaprzestania wykorzystywania jakichkolwiek informacji należących do Apple w procesie tworzenia własnych urządzeń sprzętowych z zakresu sztucznej inteligencji. Oprócz tego Apple ubiega się o odszkodowanie za naruszenia kontraktowe.
OpenAI stanowczo odrzuca te oskarżenia. W oświadczeniu przesłanym agencji Bloomberg przedstawiciele firmy stwierdzili, że nie posiadają żadnych dowodów na to, by pozew Apple był zasadny.

