Władze Chin, Kalifornii oraz Nowego Jorku podjęły niezależne od siebie kroki, które uderzają w fundamenty branży sztucznej inteligencji oferującej cyfrowych towarzyszy. Choć motywacje polityczne tych regionów są odmienne, wszystkie trzy jurysdykcje doszły do wspólnego wniosku: emocjonalne przywiązanie użytkowników do chatbotów AI stanowi realne zagrożenie społeczne, które wymaga ścisłej regulacji.
Nowe podejście do cyfrowych relacji
W Chinach weszły w życie przepisy, które wymuszają na twórcach aplikacji usunięcie funkcji pozwalających na tworzenie spersonalizowanych, „ludzkich” chatbotów w ramach popularnych platform ogólnego przeznaczenia. Giganci technologiczni, tacy jak ByteDance (właściciel Doubao z ponad 300 milionami użytkowników miesięcznie), Alibaba czy Tencent, musieli wycofać swoje zaawansowane agenty konwersacyjne.
Chińskie prawo nie zakazuje całkowicie technologii AI, ale ogranicza ją do dedykowanych, odizolowanych aplikacji. Logika regulatorów jest prosta: masowe narzędzia, w których każdy użytkownik może stworzyć własnego „towarzysza”, są niemożliwe do kontrolowania pod kątem moderacji treści. W dedykowanych aplikacjach łatwiej natomiast wprowadzić weryfikację wieku, limity czasowe oraz zabezpieczenia przed uzależnieniem.
Ochrona jednostki kontra interes państwa
Podczas gdy chińskie regulacje skupiają się na zapobieganiu uzależnieniom i ochronie tradycyjnego porządku społecznego – w tym przeciwdziałaniu spadkowi dzietności – amerykańskie stany podchodzą do problemu z perspektywy bezpieczeństwa psychicznego jednostki.
Kalifornia oraz Nowy Jork wprowadziły przepisy, które nakładają na operatorów chatbotów obowiązek wykrywania sygnałów świadczących o myślach samobójczych lub skłonnościach do samookaleczenia. W przypadku wykrycia takich zagrożeń, systemy muszą kierować użytkowników do odpowiednich służb pomocowych. Dodatkowo, kalifornijskie prawo, które weszło w życie 1 stycznia 2026 roku, nakazuje blokowanie treści o charakterze seksualnym w rozmowach z nieletnimi.
Warto zauważyć, że chińskie podejście jest bardziej selektywne: o ile zakazuje chatbotów pełniących rolę „alternatywnych partnerów”, o tyle aktywnie promuje wykorzystanie AI w opiece nad dziećmi i osobami starszymi, co ma stanowić odpowiedź na kryzys demograficzny i brak opiekunów.
Wspólny mianownik: prawda o technologii
Mimo różnic w celach, ustawodawcy po obu stronach Pacyfiku zidentyfikowali trzy kluczowe zagrożenia, które branża AI stara się bagatelizować:
Wprowadzone zmiany stanowią wyzwanie dla modelu biznesowego opartego na budowaniu głębokich, emocjonalnych więzi między człowiekiem a algorytmem. Podczas gdy amerykańskie prawo stara się zachować równowagę między wolnością wyboru dorosłych a ochroną zdrowia, chińskie przepisy stawiają interes państwa ponad indywidualną swobodę użytkowników, całkowicie zmieniając krajobraz dostępnych narzędzi AI.