[FINAL_ARTICLE]
Czy oprogramowanie istnieje, jeśli jego kod został wdrożony na miliony urządzeń, ale użytkownicy nie mają do niego dostępu? To pytanie stało się osią sporu wokół systemu NameTag, nad którym pracuje Meta. Technologia ta, zaprojektowana z myślą o inteligentnych okularach, wywołała konsternację po tym, jak okazało się, że jej elementy były obecne w aplikacji Meta AI, zainstalowanej na milionach smartfonów.
Spór o definicję istnienia
W czerwcu 2026 roku ujawniono, że aplikacja Meta AI zawierała zaawansowany, choć nieaktywny kod systemu rozpoznawania twarzy NameTag. Reakcja firmy była natychmiastowa i stanowcza. Andy Stone, wiceprezes ds. komunikacji w Meta, publicznie stwierdził, że funkcja ta po prostu nie istnieje. Zaledwie dzień po publikacji tych informacji, Meta usunęła wspomniany kod z aplikacji.
Analiza techniczna przeprowadzona przez niezależnych ekspertów potwierdziła jednak, że system był funkcjonalny. Badacz posługujący się pseudonimem Buchodi, na prośbę dziennikarzy, przetestował kod i był w stanie wykorzystać go do rozpoznania twarzy na fotografii. Dowody wskazują, że prace nad NameTag trwały co najmniej od początku 2025 roku, obejmując licencjonowanie oprogramowania do rozpoznawania twarzy oraz budowę pełnego potoku detekcji i dopasowywania danych.
Wizja technologii według kierownictwa
Niejasności wokół projektu pogłębiły wypowiedzi Andrew „Boza” Boswortha, dyrektora ds. technologii w Meta. W podcaście „The Most Interesting Thing in AI” Bosworth szczegółowo opisał, jak NameTag miałby działać w praktyce:
Somebody you met in person with your glasses on who introduced themselves—or you said, ‘OK, this is David, remember this person.’ Only available to you when you’re wearing your glasses—this is a person you’ve met before. Here’s their name. They’re right in front of you … That’s what we call a NameTags feature.
Po tej wypowiedzi przedstawiciele Meta zaczęli podkreślać warunkowy charakter słów Boswortha, zwracając uwagę na użycie czasu przypuszczającego. Firma argumentuje, że projekt jest jedynie badaniem możliwości, mającym w przyszłości pomóc osobom niewidomym i słabowidzącym w rozpoznawaniu osób, które już znają. Meta stanowczo odcina się od tworzenia centralnej bazy danych twarzy, co jest kluczowym punktem w kontekście regulacji prawnych.
Wyzwania prawne i ochrona prywatności
Kwestia przechowywania danych biometrycznych jest niezwykle wrażliwa, zwłaszcza w obliczu historii firmy. W 2019 roku Meta musiała wycofać funkcję automatycznego sugerowania tagów na Facebooku po ugodach z Federalną Komisją Handlu (FTC) oraz stanem Illinois, które kosztowały firmę miliardy dolarów. W przeliczeniu na polską walutę, ugoda z FTC opiewała na około 20 miliardów złotych, a ugoda z Illinois na około 2,6 miliarda złotych.
Strategia Meta polega na przeniesieniu procesu rozpoznawania twarzy z centralnych serwerów bezpośrednio na urządzenia użytkowników. Zamiast przeszukiwać globalną bazę, system tworzy unikalne „odciski twarzy” (faceprints) przechowywane lokalnie na telefonie. Taka architektura ma być próbą spełnienia wymogów rygorystycznych ustaw o biometrii, takich jak BIPA w Illinois czy CUBI w Teksasie.
Skuteczność tego podejścia w świetle prawa pozostaje jednak przedmiotem sporów sądowych. Sądy w USA wydają sprzeczne orzeczenia w sprawach dotyczących przechowywania danych biometrycznych na urządzeniach:
Mimo pytań o to, czy NameTag będzie funkcją opcjonalną (opt-in) oraz w jaki sposób dane będą zabezpieczone, Meta nie udzieliła szczegółowych odpowiedzi. Firma konsekwentnie utrzymuje, że jej technologia nie korzysta z centralnej bazy danych, choć wciąż nie wyjaśniła, dlaczego licencjonowała oprogramowanie firm trzecich do obsługi tego systemu.