W świecie farmacji doszło do poważnego kryzysu regulacyjnego wokół leku o nazwie avacopan (znanego pod marką Tavneos). Preparat ten, opracowany przez firmę ChemoCentryx, jest stosowany w leczeniu pacjentów cierpiących na zapalenie naczyń krwionośnych – złożoną grupę chorób autoimmunologicznych, w których układ odpornościowy atakuje białka znajdujące się w neutrofilach. Avacopan działa jako antagonista receptora dopełniacza 5a i jest podawany w połączeniu z innymi lekami immunosupresyjnymi.
Kontrowersje wokół badań klinicznych
Kluczowe badanie kliniczne leku objęło 330 pacjentów. Połowa z nich otrzymywała standardową terapię wraz z placebo, a druga połowa standardową terapię uzupełnioną o avacopan. Obserwacja trwała 52 tygodnie, a głównymi punktami końcowymi była remisja choroby po 26 i 52 tygodniach. W 2022 roku, po ogłoszeniu pozytywnych wyników, lek został zatwierdzony przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) oraz europejski komitet CHMP. Wkrótce potem firma ChemoCentryx została przejęta przez giganta farmaceutycznego, koncern Amgen.
Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy wyszły na jaw informacje o manipulacjach danymi. Obecnie zarówno FDA, jak i europejskie organy regulacyjne prowadzą dochodzenia w tej sprawie. Amerykańska agencja zaproponowała wycofanie leku z rynku, argumentując to w sposób jednoznaczny:
Nowe informacje, które dotarły do CDER ponad trzy lata po zatwierdzeniu leku, wskazują, że personel mający dostęp do niezaślepionych danych manipulował wynikami kluczowego badania klinicznego tak, aby lek wydawał się skuteczny, mimo że pierwotna analiza nie potwierdzała tego wniosku. Wnioskodawca nie ujawnił również FDA oryginalnej analizy, co stanowi naruszenie przepisów. CDER nie może już uznać, że kiedykolwiek istniał wiarygodny dowód na skuteczność Tavneos w zatwierdzonym wskazaniu.
Mechanizm manipulacji i konsekwencje prawne
Sprawa wyszła na jaw przy okazji pozwu akcjonariuszy przeciwko ChemoCentryx, oskarżających firmę o oszustwa giełdowe. W toku postępowania ujawniono raport konsultanta, z którego wynika, że pierwotna analiza badania nie osiągnęła założonego celu. Firma miała dokonać ponownej oceny wybranych przypadków pacjentów, aby „poprawić” statystyki. Pracownicy firmy mieli planować te działania jeszcze przed zakończeniem fazy badawczej, a następnie ukryć ten proces przed organami nadzorczymi.
FDA wskazuje, że po otrzymaniu zapytań, firma Amgen potwierdziła kluczowe zarzuty dotyczące manipulacji danymi, choć utrzymuje, że ponowna ocena pacjentów była zasadna. Wątpliwości budzi jednak fakt, że taka procedura była niezgodna z protokołem badania. Przykładowo, pacjent początkowo sklasyfikowany jako osoba bez odpowiedzi na leczenie z powodu brakujących danych, po „odślepieniu” wyników został zakwalifikowany jako przypadek w remisji.
Problemy z bezpieczeństwem i przyszłość leku
Poza kwestią skuteczności, coraz poważniejsze stają się obawy dotyczące bezpieczeństwa stosowania avacopanu. Mimo ostrzeżeń o toksyczności wątrobowej obecnych w ulotce, po wprowadzeniu leku na rynek odnotowano przypadki śmiertelne, w tym rzadki i groźny zespół zanikających przewodów żółciowych. Większość tych zdarzeń zgłoszono w Japonii.
Sytuację pogarsza fakt, że firma nie wywiązuje się z obowiązków nałożonych przez FDA w ramach badań po wprowadzeniu leku do obrotu. Z planowanych 300 pacjentów, do badania włączono zaledwie 21 osób. W obliczu tych faktów, stanowisko FDA jest surowe: wyniki badania klinicznego uznano za niemożliwe do zinterpretowania i niemożliwe do uratowania poprzez dalsze analizy. Dla pacjentów z zapaleniem naczyń oraz dla całego systemu zatwierdzania leków, sytuacja ta stanowi poważny cios, podważający zaufanie do rzetelności badań klinicznych.

