Decyzja o ekspansji na rynek amerykański jest bezpośrednią odpowiedzią na gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji, który napędza wyniki finansowe producentów pamięci. W pierwszym kwartale bieżącego roku przychody SK Hynix wzrosły o niemal 200 procent w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, a wartość rynkowa spółki od początku roku zwiększyła się o około 260 procent. Sukces ten wynika z faktu, że systemy obsługujące zaawansowane modele AI wymagają ogromnych zasobów pamięci operacyjnej. Giganci technologiczni, tacy jak Amazon, Microsoft, Google czy Oracle, intensywnie rozbudowują infrastrukturę pod tzw. fabryki AI, co doprowadziło do sytuacji, w której popyt na pamięci typu HBM, DRAM oraz NAND znacząco przewyższa podaż. Zjawisko to, określane przez branżę mianem RAMageddonu, jest tak dotkliwe, że wymusza na producentach sprzętu, w tym Apple, podnoszenie cen komputerów Mac oraz tabletów iPad.
W odpowiedzi na niedobory komponentów, południowokoreańscy liderzy rynku, z SK Hynix i Samsungiem na czele, zapowiedzieli inwestycje przekraczające 550 miliardów dolarów, czyli ponad 2,1 biliona złotych, w budowę nowych mocy produkcyjnych. Jest to jednak strategia obarczona ryzykiem. Istnieje obawa, że do momentu uruchomienia nowych zakładów potrzeby rynku w zakresie pamięci dla AI mogą ulec zmianie, co doprowadzi do nadpodaży i gwałtownego spadku cen. Mimo to, inwestorzy na Wall Street z dużą uwagą przyglądają się producentom pamięci, szukając kolejnych beneficjentów boomu na sztuczną inteligencję na miarę Nvidii. Najlepszym przykładem tego trendu jest Micron, którego wycena rynkowa przekroczyła już bilion dolarów, rosnąc w ciągu ostatniego roku o blisko 700 procent dzięki rekordowemu zapotrzebowaniu na pamięci wykorzystywane w systemach AI.

