Amerykańska Krajowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) wystosowała oficjalne żądanie wobec producentów pojazdów autonomicznych, domagając się natychmiastowego rozwiązania problemu blokowania służb ratunkowych. Regulatorzy zidentyfikowali wyraźny schemat zachowań, w którym samochody bez kierowcy utrudniają pracę policji, straży pożarnej oraz zespołów ratownictwa medycznego. Jonathan Morrison, administrator agencji, podkreślił w swoim piśmie, że sytuacje awaryjne nie powinny być traktowane jako rzadkie przypadki brzegowe, lecz jako priorytetowy obszar wymagający pilnej poprawy technologicznej.
Problem ten nie jest nowy, jednak w ostatnich miesiącach przybrał na sile. Przykładem może być incydent z marca w Austin w Teksasie, gdzie autonomiczny pojazd firmy Waymo zablokował drogę karetce pogotowia jadącej do ofiar strzelaniny. Choć funkcjonariuszowi udało się ręcznie przestawić robotaksówkę, cała operacja kosztowała ratowników cenne minuty. Przedstawiciele służb ratunkowych z San Francisco i Austin otwarcie przyznają, że frustracja związana z zachowaniem autonomicznych aut rośnie. Zauważają oni niepokojący trend pogarszania się wydajności systemów, które coraz częściej dopuszczają się wykroczeń drogowych, zamiast płynnie współpracować z ruchem ulicznym.
Szef straży pożarnej w San Francisco, Patrick Rabbitt, wskazał, że pojazdy Waymo regularnie „zamrażają się” na drodze, blokując wyjazdy ze stacji straży pożarnej oraz przejazd wozów bojowych. Podobne sygnały płyną z Austin, gdzie robotaksówki nie potrafią poprawnie interpretować sygnałów dawanych przez funkcjonariuszy, co prowadzi do paraliżu komunikacyjnego w sytuacjach, w których liczy się każda sekunda. Warto przypomnieć, że za utrudnianie działań ratunkowych zwykli kierowcy podlegają surowym karom finansowym, a nawet karze pozbawienia wolności. Zdaniem NHTSA, w przypadku technologii autonomicznej nie można mówić o drobnej anomalii oprogramowania – systemy te muszą wspierać misje ratunkowe, a nie stanowić dla nich dodatkowe zagrożenie.
W odpowiedzi na te wyzwania, NHTSA wyznaczyła producentom pojazdów autonomicznych czas do końca lipca na przedstawienie konkretnych rozwiązań technicznych. Agencja planuje serię spotkań z przedstawicielami branży, aby ocenić, w jaki sposób firmy zamierzają wyeliminować błędy w oprogramowaniu i zapewnić, że ich pojazdy będą w stanie prawidłowo reagować na obecność służb ratunkowych na drodze. Presja ze strony regulatora jest wyraźnym sygnałem, że bezpieczeństwo publiczne w kontekście rozwoju autonomicznej mobilności stało się kwestią o najwyższym priorytecie.

