W miarę zbliżania się wrześniowej premiery nowych smartfonów Apple, w sieci pojawia się coraz więcej sprzecznych informacji na temat konstrukcji iPhone’a 18 Pro. Ostatnie doniesienia z chińskich źródeł sugerują, że nadchodzące modele Pro oraz Pro Max mogą być znacznie grubsze od swoich poprzedników – niektórzy analitycy wspominają nawet o wzroście grubości rzędu 20 procent. Choć takie spekulacje natychmiast wywołały dyskusje o potencjalnie większych akumulatorach czy gruntownie przebudowanym systemie aparatów, większość dotychczasowych dowodów technicznych wskazuje na znacznie bardziej zachowawcze podejście projektantów z Cupertino.
Kluczowym źródłem wiedzy o wyglądzie nadchodzących urządzeń są pliki CAD oraz fizyczne makiety, które wyciekły do sieci w ostatnich miesiącach. Dokumentacja ta konsekwentnie wskazuje, że główna bryła obudowy iPhone’a 18 Pro utrzyma grubość 8,75 mm, czyli wartość identyczną jak w obecnej generacji. Informacje te znajdują potwierdzenie w danych pochodzących z łańcucha dostaw. Warto przy tym dokonać istotnego rozróżnienia: o ile sam korpus telefonu pozostanie prawdopodobnie bez zmian, o tyle wyspa aparatów może stać się wyraźnie bardziej masywna. Większe obiektywy wymagają więcej przestrzeni, co w połączeniu z głębszym modułem fotograficznym może optycznie sugerować, że cały telefon stał się grubszy.
Zamieszanie wokół wymiarów urządzenia wynika często z błędnej interpretacji danych przez osoby publikujące przecieki. Przykładowo, znany obserwator rynku Ice Universe podawał w marcu informację o grubości 8,8 mm, by niedawno skorygować ją do 9 mm. Z kolei inne źródło, Fixed Focus Digital, sugerowało nawet wzrost grubości o 2 mm względem iPhone’a 17 Pro. Tak duże rozbieżności w raportach każą podchodzić do nich z dużą rezerwą. Często zdarza się, że w pogoni za sensacją pierwotne dane są przekazywane dalej bez weryfikacji, a różnice wynikają z faktu, że przecieki pochodzą z różnych etapów procesu produkcyjnego, w których prototypy mogły się od siebie różnić.
Choć plany Apple mogą ulec zmianie nawet na zaawansowanym etapie prac, obecny stan wiedzy sugeruje, że użytkownicy nie powinni spodziewać się drastycznych zmian w gabarytach samego urządzenia. Choć w świecie technologii nic nie jest pewne do momentu oficjalnej prezentacji, wszystko wskazuje na to, że iPhone 18 Pro zachowa smukłą linię, do której przyzwyczaili się użytkownicy, a ewentualne zmiany konstrukcyjne ograniczą się głównie do obszaru aparatów. Pełną jasność w tej kwestii zyskamy już za kilka miesięcy, podczas wrześniowego wydarzenia Apple.

