Pod koniec ubiegłego roku Google udostępniło w aplikacji Messages funkcję Remix napędzaną modelem Nano Banana, która pozwala na edytowanie obrazów przy użyciu sztucznej inteligencji bezpośrednio w aplikacji. Rozwiązanie zostało zaprojektowane tak, by użytkownicy mogli modyfikować zdjęcia otrzymane i wysłane w rozmowach, jednak sposób jego wprowadzenia zwrócił uwagę użytkowników — po otwarciu zdjęcia w pełnym rozmiarze interfejs wyświetlał wyraźny, wyróżniony przycisk „Remix”.
Takie umiejscowienie i widoczność funkcji sprawiły, że część osób odebrała ją jako inwazyjną lub nadmiernie nachalną. Z punktu widzenia projektowania produktu oznacza to ryzyko zakłócenia doświadczenia użytkownika: zamiast dyskretnego dodatku do komunikacji, Remix stał się elementem trudnym do przeoczenia, co dla wielu odbiorców może być problematyczne, zwłaszcza gdy chodzi o prywatność i naturalność wymiany zdjęć.
W zeszłym miesiącu redakcja przeprowadziła ankietę wśród czytelników, w której wzięło udział ponad 1 000 osób. Największa grupa respondentów — 47% — zadeklarowała, że nie podoba im się funkcja Remix i że chciałaby mieć możliwość jej wyłączenia. Wynik ten wskazuje, że choć funkcja ma potencjał technologiczny, jej obecna postać nie spotkała się z powszechną akceptacją użytkowników.
Znaczenie tej reakcji jest dwojakie: z jednej strony pokazuje zainteresowanie narzędziami AI umożliwiającymi edycję obrazów bez opuszczania aplikacji, z drugiej zaś podkreśla potrzebę ostrożnego i przemyślanego wprowadzania takich funkcji, tak aby nie zaburzały one podstawowego doświadczenia komunikacyjnego. Dalsze decyzje dotyczące sposobu prezentacji, opcji wyłączania oraz transparentności działania AI mogą zdecydować o tym, czy Remix zostanie dobrze przyjęty przez szersze grono użytkowników.