Przy każdym nowym roku wielu z nas robi listę postanowień i planów. Pod koniec grudnia lubię poświęcić chwilę na dokładne przemyślenie, co chcę osiągnąć w nadchodzącym roku, jakie nawyki wprowadzić i jakie zmiany w życiu wprowadzić. Dla mnie pomocne jest wizualne śledzenie tych celów — zapisanie ich i obserwowanie postępów dzień po dniu. W 2025 roku regularnie korzystałem z trzech aplikacji do śledzenia nawyków, z których każda ma nieco inne podejście i sprawdziła się w różnych sytuacjach.
Na początek — krótka sonda: czy używasz aplikacji do śledzenia celów i nawyków? Zagłosowało 18 osób. Wyniki: „Tak, codziennie” — 39%, „Tak, ale niesystematycznie” — 17%, „Nie, ale chcę zacząć w tym roku” — 44%, „Nie, stosuję inną metodę” — 0%.
HabitKit — prosta i skuteczna wizualizacja postępów
Największą zaletą HabitKit jest prostota, dzięki której łatwo z niego korzystać konsekwentnie. Po dodaniu nawyków każdy z nich otrzymuje osobny wykres wkładu (contribution graph) z siatką kwadratów, gdzie każdy kwadrat to pojedynczy dzień — rozwiązanie spopularyzowane przez GitHub. Taki widok pozwala w szybki sposób ocenić cały rok i zobaczyć, jak regularne są twoje działania.
Dodawanie nawyków jest intuicyjne: nadajesz tytuł, wybierasz kolor i symbol lub emoji. Jeśli chcesz, możesz ustawić cel streak, przypomnienia oraz zakładać kategorie grupujące nawyki w jednym widoku. Ważna funkcja to możliwość określenia liczby wykonanych czynności w ciągu dnia — intensywność koloru kwadratu rośnie wraz z liczbą ukończeń, co daje dodatkową informację o zaangażowaniu w danym dniu. HabitKit oferuje też rozbudowane analizy, które pomagają uświadomić sobie, że codzienne małe postępy sumują się w dłuższej perspektywie.
Wskazówka praktyczna: używaj widżetów HabitKit — możesz umieścić wykres wkładu konkretnego nawyku bezpośrednio na ekranie głównym telefonu. W połączeniu z powiadomieniami przypominającymi to prosty sposób, by mieć postępy w zasięgu wzroku i nie zapominać o codziennych zadaniach.
Finch — cyfrowy towarzysz dbający o małe kroki
Finch to podejście przypominające współczesne Tamagotchi: masz cyfrowego pupila, który rośnie i rozwija się w miarę twoich codziennych check‑inów i realizowania realnych celów. Aplikacja jest ukierunkowana na samopielę i zdrowie psychiczne, podpowiadając proste nawyki jak picie wody czy ćwiczenia oddechowe. Możesz używać Finch jak zwykłego trackera nawyków, ale jego siła tkwi w zachęcaniu do zwolnienia tempa i doceniania drobnych czynności, które poprawiają samopoczucie.
Finch stawia silny nacisk na grywalizację: personalizujesz pupila i jego otoczenie, a postępy w świecie wirtualnym wynikają bezpośrednio z twoich realnych działań. Możesz także dodać przyjaciół, dzięki czemu element społeczny wzmacnia motywację. W przeciwieństwie do surowych aplikacji produktywnościowych, Finch nie przypomina narzędzia do „wydajności” — mimo to skutecznie przypomina o prostych zadaniach, jak nawodnienie czy porządek w domu.
Lista zadań + Kalendarz — uniwersalne, dostępne wszędzie
Tradycyjne połączenie aplikacji do zadań i kalendarza, na przykład Kalendarz Google z wbudowanymi Zadaniami Google, to klasyczna metoda śledzenia nawyków. Jej największą zaletą jest dostępność: możesz korzystać z zadań i kalendarza zarówno na telefonie, jak i na komputerze, a zaplanowane powtarzające się zadania pojawią się bezpośrednio w widoku kalendarza, co ułatwia wkomponowanie nawyków w codzienny rozkład dnia.
Aby ta metoda była efektywna, warto utworzyć w Zadaniach osobną listę przeznaczoną wyłącznie do śledzenia nawyków. Dzięki temu nie będą się one mieszać z jednorazowymi zadaniami, a codzienne powtarzające się pozycje łatwiej ustawić z odpowiednią częstotliwością i przypomnieniami.
Główny minus tej metody to brak wbudowanej analityki: nie zobaczysz wykresów postępów, wskaźników streak ani statystyk częstotliwości wykonania nawyków. W praktyce oznacza to większą samodyscyplinę niż w aplikacjach zaprojektowanych specjalnie do budowania nawyków — ale rekompensatą jest prostota i natychmiastowa dostępność na różnych urządzeniach.
Jak wybrać najlepsze narzędzie dla siebie
Na rynku jest wiele aplikacji do śledzenia nawyków, dlatego kluczowe jest znalezienie takiej, która pasuje do twojego stylu życia. Łatwo popaść w pułapkę ciągłego testowania nowych narzędzi i ustawiania wszystkiego od nowa — warto więc, gdy znajdziesz aplikację, która działa, trzymać się jej przez dłuższy czas. Daj wybranej metodzie co najmniej do końca 2026 roku, a prawdopodobnie zobaczysz znaczące efekty.
Zdjęcia w artykule: Stephen Headrick
